To cud, że jeszcze działa. Ale bez bolesnych zmian Pesa może upaść
Upaństwowiona ponad rok temu spółka wciąż nie może wyjść na prostą. Według Polskiego Funduszu Rozwoju trzeba teraz kontynuować walkę o jej przetrwanie
Firma w przeszłości była uważana za jeden z diamentów polskiej gospodarki. Zdobywała wiele nagród. Teraz zmaga się jednak z wieloma problemami. Wprawdzie nie ma już tak złych wyników, jak w 2017 r., który zakończył się stratą netto w wysokości 583 mln zł, ale w minionym roku nadal była na minusie. Duża część kontraktów wciąż jest opóźniona, a to grozi naliczeniem kolejnych kar.
Jak się właśnie dowiedzieliśmy, taką karę wkrótce naliczy Szybka Kolej Miejska w Warszawie, która niedawno rozwiązała z Pesą umowę na 21 pociągów. Stołeczny przewoźnik tłumaczył, że odstąpił od umowy z powodu opóźnień z dostawami składów. To zaś groziło utratą dotacji unijnej. Pesa ma też opóźnienia w modernizacji wagonów dla PKP Intercity. Niedawno po raz kolejny przesunięto także zakończenie dostaw spalinowych pociągów Link dla regionalnych oddziałów Deutsche Bahn. Miały być sfinalizowane w marcu 2020 r. Obecnie zakłada się, że będą finiszować trzy miesiące później.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.