Jak bardziej sprawiedliwie podzielić koszty lockdownu
Rząd zaproponował nową formę pomocy dla sklepów i lokali usługowych. Zdaniem właścicieli galerii jest droższa i znowu obciąża wyłącznie ich konto
80-procentowa obniżka czynszu podczas lockdownu oraz 50-procentowa przez trzy miesiące po nim – to nowy pomysł na wsparcie dla najemców. Właściciele galerii handlowych sprzeciwiają się tej propozycji, bo jak mówią po raz kolejny przerzuca się na nich koszty pomocy dla właścicieli sklepów i punktów usługowych, a te będą wyższe niż przy dotychczas obowiązującej abolicji czynszowej. Jak wyliczają, przy stosowaniu tej ostatniej tydzień lockdownu kosztuje ich ok. 190 mln zł. Na nowych warunkach tygodniowo właściciele obiektów traciliby wprawdzie 140 mln zł, ale przez obniżki czynszów o 50 proc. przez trzy miesiące po zniesieniu ograniczeń na ich konta nie wpłynęłoby aż ok. 1,15 mld zł – szacuje Polska Rada Centrów Handlowych.
– Jednocześnie brak jest informacji na temat wsparcia dla właścicieli i zarządców centrów handlowych. Dodatkowo pojawiły się informacje o planowanym zniesieniu obecnego obowiązku przedłużenia umowy najmu o okres obowiązywania lockdownu oraz dodatkowe sześć miesięcy, co było dotychczas jedyną formą rekompensaty dla wynajmujących, jaką wskazywał rząd – tłumaczy Krzysztof Poznański, dyrektor zarządzający PRCH.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.