Dziennik Gazeta Prawana logo

Widzimy szansę na wzrost składki w Polsce

28 marca 2021

Kozłowska -Chyła: Musimy uwzględniać nie tylko to, jak długo może potrwać walka z pandemią, lecz także to, jak długo po jej zakończeniu stopy procentowe pozostaną bliskie zeru

fot. mat. prasowe

dr hab. Beata Kozłowska-Chyła, prezes zarządu PZU SA

Jakie są państwa przewidywania co do rozwoju rynku ubezpieczeniowego w Polsce, mierzonego poziomem składki do PKB? Czy rynek będzie rozwijał się wolniej, niż będzie rósł PKB, czy spodziewacie się znaczącego spadku udziału PZU w tym rynku, bo zakładany wzrost składki to nieco ponad 2 proc. nominalnie w skali roku?

Od dekad utrzymujemy z powodzeniem pozycję lidera ubezpieczeń i jestem przekonana, że to się nie zmieni. W trudnym minionym roku poprawiliśmy nawet udział w rynku ubezpieczeń na życie do rekordowych 42,3 proc. Potencjał do wzrostu jest znaczny, gdyż składki zbierane w Polsce stanowią ok. 2,9 proc. PKB przy średniej dla UE na poziomie 8,3 proc. PKB. Ogromną różnicę widać zwłaszcza w ubezpieczeniach życiowych. Rozwój gospodarczy i wzrost zamożności Polaków umożliwiają wzrost tego wskaźnika. Skutki pandemii, takie jak: przejściowa recesja, wzrost bezrobocia, spadek dochodów części obywateli, spowalniają ten proces. Jak dotąd skala wpływu tego szoku na gospodarkę jest jednak mniejsza od spodziewanej. W ubezpieczeniach mniejszemu popytowi w pewnych segmentach towarzyszy zwiększony popyt w innych, np. w przypadku ubezpieczeń ochronnych, zdrowotnych. Kryzys związany z COVID-19 wielu osobom uświadomił, jak kruche może być przekonanie, że zawsze „jakoś będzie”, i skłania je do zadbania o zabezpieczenie siebie i bliskich. Choć trudno w obecnych warunkach prognozować, widzimy szansę na stały wzrost składki ubezpieczeniowej w Polsce.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.