Nie rozmawialiśmy o resolution
Filar: Po słynnym medialnym wystąpieniu prokuratora generalnego zapowiadającym aresztowanie właściciela Idea Banku mieliśmy świadomość, że publiczna emisja akcji dostaje w łeb, że nie ma co wychodzić z nią na rynek
Jak znalazł się pan w radzie nadzorczej Idei? Kto zaproponował to panu?
To był przełom czerwca i lipca ubiegłego roku. Jako pierwszy zadzwonił do mnie prezes Jerzy Pruski i zaproponował spotkanie online z nim i z dominującym właścicielem, czyli panem Leszkiem Czarneckim. Zresztą na skutek sytuacji epidemicznej przez cały czas – ani wtedy, ani później jako rada – nie mieliśmy okazji widzieć się inaczej niż online. Prezes Pruski wskazał, że istnieje potrzeba uzupełnienia składu rady nadzorczej, a nowi członkowie powinni ponad wszelką wątpliwość spełniać kryteria niezależności. Obaj rozmówcy byli zdania, że moja osoba jest postrzegana jako spełniająca taki warunek. I zaproponowano mi złożenie kandydatury na walne zgromadzenie. Mogę dodać, że na przyjęcie przeze mnie tej propozycji w ogromnym stopniu wpłynęło to, iż jednym z rozmówców był Jerzy Pruski, którego od lat bardzo wysoko cenię jako specjalistę z zakresu bankowości i finansów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.