W handlu skromniej niż rok temu
Sprzedaż detaliczna w grudniu mogła być nawet wyższa niż rok temu. Ale nie każdy liczy zyski
Grudzień to dla handlu zwykle czas żniw, ale tegoroczne zepsuła pandemia. Obraz tego, w jakiej kondycji handlowcy skończyli rok, nie jest jednak jednoznaczny. Zaburzają go dwa zjawiska: skokowy wzrost popularności transakcji bezgotówkowych i przeniesienie się części sprzedaży do internetu.
Gdyby zmierzyć wielkość sprzedaży tylko transakcjami kartami płatniczymi, to grudzień wypadł naprawdę nieźle. Witold Siekierzyński z firmy eService, jednego z największych operatorów terminali płatniczych w kraju, mówi, że w tym ujęciu grudniowa sprzedaż detaliczna w stacjonarnych sklepach niewiele różniła się od ubiegłorocznej, zarówno pod względem wartości, jak i liczby transakcji. I tak np. w sklepach spożywczych klienci dokonali o 13 proc. więcej transakcji kartami niż rok wcześniej, przy jednocześnie 17-proc. wzroście ich wartości. Wartość i liczba transakcji w sklepach z kosmetykami i drogeriach były większe o około 5 proc. rok do roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.