Nierówna walka o zlecenia. Jak Ukraińcy psują unijny rynek
Choć przejazdy na Wschód odpowiadają za 3 proc. całej pracy przewozowej, która w 2022 r. wyniosła 390 mld tkm, to na zniesieniu zezwoleń na wjazd do UE dla ukraińskich przewoźników traci już cała polska branża
Ukraińscy przewoźnicy zaczęli przejmować przewozy kabotażowe i cross trade po Europie, które do tej pory wykonywali polscy przewoźnicy. Robią to najczęściej za pośrednictwem giełd transportowych. Ten rodzaj transportu odpowiadał za ok. 38 proc. wszystkich międzynarodowych przewozów drogowych wykonywanych przez polskie firmy. Dziś to może być już mniej.
– W naszym przypadku skala zleceń spadła o 25 proc. rok do roku. Na ile to efekt spadku koniunktury, a na ile konkurencji z Ukrainy, nie wiem. Działam na Zachodzie, a cross trade czy kabotaż najbardziej opłaca się ukraińskim przewoźnikom, gdy jest realizowany zaraz po przekroczeniu granicy z Polską – mówi Marek Latkowski z company owner Legarto Logistics.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.