Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nieziemski przywilej wczoraj i dziś

1 marca 2024
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Amerykańska dominacja gospodarcza jest tłumaczona nieziemskim przywilejem (exorbitant privilege) – tym, że po II wojnie światowej dolar stał się globalną walutą rezerwową. I wciąż nią pozostaje, bo buńczuczne zapowiedzi „dedolaryzacji” to tylko domena publicystycznych fantazji. Ten nieziemski przywilej USA zwykło się uważać za coś w dziejach świata absolutnie wyjątkowego. Czy tak faktycznie jest? Nowa praca ekonomistów Nuna Palmy (Uniwersytet Manchesterski) i Andre Silvy (portugalska Nova School of Business and Economics) pokazuje, że uprzywilejowanie dolara to ledwie namiastka tego, co kiedyś miało miejsce w dziejach świata. Chodzi o kruszcową dominację, którą przyniosły Europie wielkie odkrycia geograficzne.

Kolumb i inni płynęli na zachód po to, by znaleźć krótszą drogę do Indii. Czyli do Azji, bo przecież chodziło także o Chiny. Europa chciała z nimi handlować, bo tamtejsze surowce i dobra były w Starym Świecie rozchwytywane. I ta misja się Kolumbowi – generalnie rzecz biorąc – udała. Do końca XV w. transport lądem towarów na trasie Chiny–Europa–Chiny trwał około trzech lat. W następnym stuleciu – po otwarciu drogi morskiej – pokonanie tej samej trasy zajmowało już tylko kilka miesięcy.

Ale Kolumb i jego następcy po drodze odkryli coś jeszcze. Najpierw archipelag wysp, a potem dwa wielkie kontynenty. A tam złoto. Warto zrozumieć skalę tego zjawiska. Jeżeli w 1500 r. wolumen złota dostępnego w Europie wynosił 100 (chodzi o skalę dla porównania), to już 100 lat później wzrósł do 300. W 1700 r. (kolejne 100 lat później) już do 630. A w 1800 r. – po trzech wiekach kolonializmu – ilość złota wzrosła w Europie do 1,2 tys.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.