Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Franczyza dojrzewa. Polski rynek wchodzi w nową fazę rozwoju

wczoraj, 02:00

Z modelu dla odważnych pionierów stała się jednym z filarów polskich handlu i usług. Franczyza w Polsce dojrzała, ale to dopiero początek kolejnego etapu – technologicznego, regulacyjnego i konsolidacyjnego.

Rynek franczyzy w Polsce nie zwalnia, choć jego rozwój bardzo różni się od tego sprzed dekady. Według branżowych danych nad Wisłą działa dziś już ponad 1,3 tys. konceptów franczyzowych. Zrzeszają one ok. 100 tys. placówek, a pracuje w nich ponad pół miliona osób. Dynamika ekspansji osłabła, ale to nie znak stagnacji – przeciwnie, to efekt nasycenia i dojrzewania rynku wchodzącego w nową fazę rozwoju, w której kluczowa stała się jakość, i to we wszystkich obszarach.

Kiedy w latach 90. pojawiały się pierwsze sieci franczyzowe, biznes ten jako żywo przypominał Dziki Zachód. Brakowało standardów, wspólnych zasad i regulacji. Sieci budowano intuicyjnie, często metodą prób i błędów. Przełomem było wprowadzenie w 2021 r. Kodeksu dobrych praktyk dla rynku franczyzy: ucywilizowało to relacje między franczyzodawcami a franczyzobiorcami, kładąc fundament pod bardziej partnerski model współpracy.

Dziś franczyza to już nie jest prosta alternatywa dla osób bez pomysłu na własny biznes, lecz dojrzały instrument ekspansji – zarówno dla marek, jak i przedsiębiorców. Polskie sieci franczyzowe rosną nie tylko w kraju, lecz także za granicą. W efekcie franczyza stała się jednym z motorów rozwoju polskiego handlu i polskich usług.

Coraz częściej sięgają po nią osoby, które pragną się uwolnić ze sztywnych ram korporacji i pójść „na swoje”, ale nie chcą zaczynać od zera. Z punktu widzenia firm rozwijających własne marki franczyza jest świetnym sposobem na szybkie zwiększanie zasięgu, bez konieczności inwestowania własnych środków – to franczyzobiorcy angażują kapitał i biorą na siebie ryzyko operacyjne. Ten model coraz lepiej spina interesy obu stron i pozwala wielu markom rozwijać się mimo niepewnej koniunktury. Mamy tu więc do czynienia z klasycznym win-win.

Rynek franczyzy wciąż nie jest jednak pozbawiony ryzyka. Swoboda umów podlegająca głównie kodeksowi pracy, ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, a nie odrębnej regulacji franczyzowej, niesie zarówno elastyczność, jak i zagrożenia związane z brakiem przejrzystości, uczciwości i nieegzekwowaniem prawa. Skutkiem braku jednolitych przepisów, wymogów rejestracyjnych czy kontroli mogą być niejasne warunki współpracy lub asymetria informacji między franczyzodawcami a franczyzobiorcami. Cechą sektora jest też duże zróżnicowanie standardów umownych w różnych modelach franczyzowych oraz to, że pracownicy punktów franczyzowych podlegają odmiennym zabezpieczeniom prawnym w zależności od struktury umowy franczyzowej. W efekcie coraz częściej powracają głosy, że branża potrzebuje ustawowych ram, które zapewnią większą przejrzystość i równowagę sił.

Takie regulacje pojawiają się na agendzie nie tylko w Polsce, lecz także w Unii Europejskiej, gdzie coraz częściej mówi się o konieczności stworzenia wspólnych standardów franczyzowych. Zwolennicy sektorowego aktu prawnego przekonują, że jego wprowadzenie mogłoby wzmocnić rynek, ograniczyć patologie i przyspieszyć rozwój.

Co istotne – ten rozwój odbywa się w innych realiach: nową osią konkurencji staje się nie liczba nowych punktów, ale zdolność do utrzymania partnerów i podniesienia efektywności ich działalności. To wymusza dalsze inwestycje w technologie: systemy raportowania, integrację sprzedaży online i offline, narzędzia analityczne, logistykę danych i automatyzację rozliczeń. Franczyzodawcy zyskują dzięki nim lepszy nadzór nad siecią, a franczyzobiorcy – większą kontrolę nad rentownością.

Na znaczeniu będą też w najbliższych latach zyskiwać marki, które zaoferują coś więcej niż tylko znane logo, a mianowicie równowagę między niezależnością a bezpieczeństwem. O powodzeniu franczyzy coraz częściej decyduje nie skala, lecz jakość wsparcia partnerów, przejrzystość zasad i sprawność operacyjna. Coraz bardziej profesjonalni stają się również sami franczyzobiorcy – świadomi, że ich pozycja negocjacyjna i siła to efekt doświadczenia, lokalnego zakorzenienia i wspólnego działania w ramach sieci. To oni coraz częściej inicjują zmiany standardów, sięgają po narzędzia cyfrowe i budują lokalne społeczności wokół marek.

Eksperci prognozują zbliżającą się falę konsolidacji – mniejsze koncepty będą się łączyć z większymi, by utrzymać konkurencyjność i dostęp do technologii. To naturalny etap dojrzewania rynku. W efekcie możemy się spodziewać powstania kilku silnych grup franczyzowych, które zdominują część segmentów handlu, gastronomii czy usług.

Franczyza w Polsce przeszła długą drogę – od nieuregulowanego pola eksperymentów do zorganizowanego systemu rozwijanego przez setki rodzimych przedsiębiorców. Teraz, w miarę jak rynek wchodzi w kolejną fazę, gra toczy się o coś więcej niż tylko szybki zysk. Chodzi o budowanie trwałych, partnerskich relacji i oparcie przyszłości franczyzy na solidnych fundamentach prawa, technologii i transparentności.

Cechą sektora jest też duże zróżnicowanie standardów umownych w różnych modelach franczyzowych oraz to, że pracownicy punktów franczyzowych podlegają odmiennym zabezpieczeniom prawnym w zależności od struktury umowy franczyzowej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.