Faktoring bez regresu oparty jest na ubezpieczeniu należności
dyrektor generalny Bibby Financial Services
W tym kontekście faktoring jest tylko usługą pomostowego finansowania należności kredytu kupieckiego wobec odbiorcy a nie ostatecznym pozbyciem się problemu długu. W razie braku zapłaty przez odbiorcę uzyskane wcześniej środki trzeba będzie zwrócić. W przypadku faktoringu „bez regresu” ryzyko braku zapłaty lub niewypłacalności odbiorcy jest przejmowane przez faktora, a w zasadzie reasekurowane w firmie ubezpieczającej należności handlowe. W efekcie nic nie trzeba zwracać faktorowi, a ewentualne roszczenie faktora jest wówczas kierowane do ubezpieczyciela.
Na pierwszy rzut oka opcja „bez regresu” jest bardziej atrakcyjna i kosztuje w zasadzie niewiele więcej, bo ok. 0,3 – 0,5 proc. wartości faktury niż faktoring „z regresem”. Faktoring bez regresu najlepiej sprawdza się tam, gdzie firma ma jednego dużego lub dominującego odbiorcę i praktycznie od niego zależy. Brak zapłaty od takiej firmy może zagrozić dalszemu bytowi samego dostawcy. Ubezpieczenie wraz z finansowaniem w faktoringu bez regresu rozwiązuje ten problem.
Niestety, jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Faktoring bez regresu jest usługą opartą na ubezpieczeniu należności, hurtowo organizowanym przez firmę faktoringową. Zwykle ubezpieczenie dokonywane jest u jednego ubezpieczyciela. Samo ubezpieczenie wiąże się z tym, że to ubezpieczyciel wyznacza limity kredytowe przydzielane później poszczególnym odbiorcom. Rzadko jest tak, że decyzja kredytowa odpowiada oczekiwaniom samych faktorantów. Niewątpliwie jest w tym jakaś wskazówka co do zasadności sprzedaży do takich odbiorców. Nie jest to jednak wskazówka najbardziej miarodajna, ponieważ w ostatnim czasie zanotowaliśmy mniej niż 10 proc. decyzji pozytywnych (tj. dzielenia przez ubezpieczycieli limitów według życzeń klienta; 90 proc. to odmowy).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.