Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Hiszpański bank oferuje nowe programy w ramach redukcji kosztów

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Drugi co do wielkości hiszpański bank zadał pracownikom pytanie, czy chciałbyś mieć więcej czasu dla rodziny. Zrobił to, licząc, że niektórzy z jego prawie 30 tys. pracowników w Hiszpanii zgodzą się nie przychodzić do pracy nawet przez pięć lat w zamian za blisko 1/3 wynagrodzenia i gwarancję zatrudnienia po powrocie.

To pomysł najnowszej kampanii redukcji kosztów. Wczoraj bank, dumny ze swej nowoczesnej polityki zatrudnienia, podkreślał z naciskiem, że elastyczność wobec pracowników jest kluczem do nowych rozwiązań.

– Chcemy proponować ludziom wybór – powiedział Juan Ignacio Apoita, szef działu zasobów ludzkich w BBVA.

BBVA ma dla pracowników trzy propozycje: częściowo płatny (30 proc. wynagrodzenia plus opieka zdrowotna) urlop na okres trzech, pięciu lat dla pracowników, zatrudnionych na długookresowych umowach, krótszy tydzień pracy przy obniżonej płacy oraz specjalne urlopy, do dwóch lat, na opiekę nad dziećmi lub krewnymi albo na podyplomowe studia. Uczestnictwo we wszystkich programach jest dobrowolne.

Celestino Corbacho, minister pracy w socjalistycznym rządzie, i hiszpańskie związki zawodowe ustosunkowa- li się sceptycznie do oferty BBVA.

– Jestem przeciwny – oświadczył minister Corbacho, porównując te środki z zabiegami banków o podwyższenie wieku emerytalnego dla członków najwyższej kadry kierowniczej, co miałoby zapewnić im wyższe emerytury.

BBVA i inne banki zmniejszają zatrudnienie w Hiszpanii od trzech lat, między innymi poprzez programy wcześniejszego przechodzenia na emeryturę, ale hiszpańskie prawo pracy jest korzystne dla osób zatrudnionych na podstawie stałej umowy, a sam proces jest kosztowny. Od 2007 roku BBVA zmniejszył zatrudnienie w Hiszpanii o 1/10, a w zeszłym roku zamknął 220 placówek.

Juan Ignacio Apoita powiedział, że jest jeszcze za wcześnie na szacowanie, ile osób może skorzystać z oferty.

Hiszpańskie banki, takie jak Santander i BBVA, uniknęły najgorszych konsekwencji amerykańskiego kryzysu kredytów hipotecznych dzięki rygorystycznym normom organu regulacyjnego – Banku Hiszpanii, a obecnie należą do najbardziej rentownych instytucji finansowych na świecie. Jednak po załamaniu hiszpańskiego rynku nieruchomości mieszkalnych także i one zostały ze złymi długami.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.