Obrót akcjami jest w Europie wciąż drogi
Tak wynika z badań firmy doradczej Oxera zamówionych przez Komisję Europejską. Choć dyrektywa o rynku instrumentów finansowych (Mifid) wyzwoliła na rynku akcji konkurencję, która pomogła w zmniejszeniu opłat, handel elektroniczny spowodował zmniejszenie rozmiarów pojedynczych zleceń – więcej jest transakcji, od których uczestnicy ponoszą opłaty.
W przeliczeniu na transakcję koszty sprzedaży akcji w 18 objętych badaniem krajach europejskich bardzo się zmniejszyły. W okresie od 2006 do 2008 roku w Wielkiej Brytanii spadły one o 52 proc., w Irlandii – o 82 proc., w Niemczech o ponad 1/3, a we Francji o 18 proc. Pod względem wartości transakcji koszty obrotu wzrosły w Wielkiej Brytanii o 1 proc., a w Holandii i we Francji o 36 proc.
Na platformie elektronicznego obrotu akcjami Chi-X-Europe – jednej z tych, jakie powstały po wprowadzeniu dyrektywy Mifid – wartość przeciętnego zlecenia zmalała z 18 tys. euro od 2007 roku do 6 tys. euro.
Z raportu Oxera wynika również, że koszty obrotu akcjami są w przypadku transakcji transgranicznych wyższe niż przy krajowych. Przypadająca na jednego klienta kwota była jednak w transakcjach transgranicznych mniejsza niż w krajowych.
– Transakcje transgraniczne nadal są od dwóch do sześciu razy droższe od krajowych – mówi Luis Correia da Silva, dyrektor zarządzający Oxera.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.