Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Jak oszczędzać w długim terminie

8 lipca 2009
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

4ce33e18-eb60-4735-9355-42769c54f96d-38901278.jpg

Grzegorz Świetlik, Fortis Investments

W Europie Zachodniej widzimy rosnące zainteresowanie produktami, które łączą bezpieczeństwo, większy potencjał zysków i elastyczność. Ponieważ bezpieczeństwo jest w cenie, to inwestorzy oczekują gwarancji wypłaty pewnej kwoty w określonej dacie i często musi to być formalna gwarancja, a nie tylko ochrona kapitału wbudowana w produkt. Firmy zarządzające aktywami odpowiedziały na zapotrzebowanie, wychodząc poza standardowe fundusze z ochroną kapitału, dodając elementy aktywnego zarządzania.

Od czego zacząć wybór takiego produktu? Po pierwsze, dobór odpowiedniej daty, na którą będziemy potrzebować środki. Niestety, w Polsce nie mamy jeszcze tak szerokiego wyboru – w strefie euro dostępne są produkty z zapadalnością nawet co roku i z końcową datą sięgającą 2040 roku. Pełen wybór. Możliwość dobrania produktu, który wypłaci środki w roku, kiedy przechodzimy na emeryturę.

Druga rzecz to strategia inwestycyjna. Jakie są szanse na wypłatę oczekiwanego zysku. Na koniec elastyczność – czy jeżeli moje plany ulegną zmianie i muszę chronić kapitał na inną datę (wcześniejsza lub późniejsza emerytura), to czy mogę przenieść swoje środki do podobnego produktu, ale o innej dacie zapadalności – najlepiej bez żadnych opłat karnych. Jak tego typu produkty potrafią zapewnić te często sprzeczne oczekiwania? No cóż, środki są dzielone na trzy kupki. Obligacje zerokuponowe tradycyjnie mają zagwarantować kapitał – inwestujemy w obligacje, które zapadną w wyznaczonej dacie i zapewnią nam zwrot minimalnej kwoty. Pozostałe środki możemy inwestować w instrumenty pochodne powiązane z rynkiem akcji, a reszta w gotówkę, która pozwoli nam zwiększać zaangażowanie w akcje, kiedy jest to potrzebne, a także uchroni nas przed ryzykiem, że po kilku latach bessy na giełdzie środki zainwestowane w instrumenty pochodne straciły całkowicie na wartości i – owszem – odzyskamy zainwestowany kapitał, ale nic więcej.

Jaka część środków pracowałaby na naszą emeryturę? Jest to zależne od tego, jak długi jest horyzont inwestycyjny. Podobnie jak w przypadku otwartych funduszy emertytalnych mówi się o funduszach z większym lub mniejszym dopuszaczalnym udziałem akcji, tak i w produktach gwarantowanych, dłuższy horyzont inwestycyjny pozwala zainwestować mniej w obligacje, a przeznaczyć większą część środków na rynek akcyjny.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.