Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kibic to klient mocno pożądany

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Kibice warszawskiej Legii mogą od kilku dni kupić piwo stworzone specjalnie dla nich. Fani poznańskiego Lecha mają swoje własne biuro podróży, a wielbiciele Zagłębia Sosnowiec specjalne karty kredytowe.

- Polskie firmy zaczynają postrzegać w kibicach klientów. I to dobrych, bo niezwykle lojalnych - mówi Tomasz Rachwał, szef agencji marketingowej Polish Sport Promotion.

Piwo Legion Pils warzone przez mały browar Fuhrmann pojawiło się już w kilkunastu sklepach w Warszawie. Choć na początku ma być wyprodukowane zaledwie 600 hektolitrów napoju, to zarówno producent, jak i współpracujące z nim Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa wierzą, że wkrótce stanie się poważną konkurencją dla produktu Grupy Żywiec, czyli piwa Królewskie, reklamowanego na rękawach koszulek piłkarzy. - Początkowo mieliśmy pomysł tylko na nowy dobry napój energetyczny dla Legii i z tym zgłosiliśmy się klubu. Nie udało się jednak dogadać i wtedy pojawiła się idea współpracy z kibicami - mówi Adam Bogacz z firmy marketingowej AKB Consulting, która współpracuje z browarem. - To oni podsunęli nam pomysł, by produkować piwo. Bo, jak się okazuje, nie wszyscy legioniści chcą pić Królewskie - dodaje.

Aby zjednać sobie kibiców, browar dopuścił ich do opracowania etykiety, wybierania typu piwa oraz jego cech. Zapowiedział również, że fani Legii dostaną część zysków ze sprzedaży. - Propozycja była konkretna i gwarantowała nam środki finansowe, które przeznaczymy na naszą działalność - tłumaczy Michał Wójcik, rzecznik SKLW. Nieoficjalnie mówi się nawet, że kibicom już za samo podpisanie umowy z browarem Fuhrmann zapłacono kilkaset tysięcy złotych.

Legion Pils to kolejny tak otwarty gest biznesu w stronę kibiców. Kilka miesięcy temu firma Carlsberg Polska razem z klubem Pogoń Szczecin przygotowała limitowaną serię piwa Bosman Full, a dla fanów gdańskiego klubu rugby Lechia powstało piwo, napój energetyczny i woda Lechia.

Z myślą o kibicach produkowane są nie tylko napoje: Dominet Bank wypuścił karty kredytowe dla kibiców Zagłębia Sosnowiec, a BZ WBK podobną współpracę nawiązał z Lechem Poznań. Od transakcji wykonanej przez kibica bank przekazuje procent na klub.

- Takich pomysłów jest więcej. Ale nadal niewiele w porównaniu z Zachodem. Tam nie ma produktu czy usługi, które nie mogłyby być stworzone z myślą o kibicach - tłumaczy Tomasz Rachwał. Rzeczywiście, jak wykazały angielskie badania, kibice są dobrymi klientami, bo cechuje ich nadzwyczajna lojalność. Niemal 80 proc. fanów pozostaje wiernych do końca życia klubowi, któremu zaczęli kibicować w dzieciństwie.

W Polsce najbardziej prężnie stara się wykorzystywać ten potencjał Lech Poznań, który założył swoje własne biuro podróży: Lech Travel. Można się z nim wybrać np. na narty do Dubaju albo wziąć ślub w Las Vegas.

- Jak duży jest potencjał kibiców widać było, kiedy Tyskie zorganizowało akcję "Wywieś flagę". Flagi te kupiło 1,6 mln osób - tłumaczy Tomasz Rachwał. Z obliczeń przygotowanych przez jego agencję dla PZPN wynika, że kibiców skłonnych wydawać pieniądze na swój klub i związane z nim produkty jest w Polsce około 2,5 mln.

@RY1@i02/2009/251/i02.2009.251.000.009a.101.jpg@RY2@

Kibice Legii współpracują z browarem Fuhrmann i nie potrzebują do tego klubu

Przemek Wierzchowski/Fotorzepa

Sylwia Czubkowska

Małgorzata Chłopaś

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.