Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Święta to czas reklamowej posuchy w telewizji

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Telewizje na Boże Narodzenie serwują nam same powtórki. Wszystko dlatego, że w czasie świąt gwałtownie zamiera rynek reklamowy.

Przychody stacji telewizyjnych z tego tytułu maleją w tym czasie nawet o 60 proc. w porównaniu z okresem przedświątecznym.

"Kevin sam w domu", "Szklana pułapka" czy "Kogel-Mogel" - takie nieśmiertelne hity w najbliższych dniach pokażą TVP, TVN oraz Polsat. - Badania oglądalności pokazują, że widzowie chcą oglądać właśnie te pozycje. Dlatego je emitujemy - tłumaczy Tomasz Matwiejczuk, rzecznik Polsatu.

I tak jest co roku. Stacje telewizyjne nie pokazują niemal żadnych nowości filmowych oraz premierowych odcinków swoich najlepiej oglądanych show. Dlaczego? - Dla telewizji zaczyna się właśnie martwy okres reklamowy, który potrwa aż do lutego - mówi Jakub Bierzyński, ekspert rynku mediowego, szef firmy Omnicom Media Group. Reklamodawcy swoje budżety reklamowe wydają przede wszystkim w listopadzie i w grudniu. Ale tylko do świąt, czyli wtedy, gdy Polacy wpadają w gorączkę przedświątecznych zakupów. - Trudno przekonać klientów, żeby wydawali pieniądze na reklamy w okresie, gdy szał zakupów już mija i oni sami nie zarabiają pieniędzy. Nie przekonują ich argumenty, że reklamy są wtedy tańsze i jest ich mniej, więc można popracować nad swoim wizerunkiem - mówi Bierzyński.

Tak jest nie tylko w Polsce, ale także w innych krajach. Jak przyznaje dyrektor biura reklamy jednej z dużych stacji telewizyjnych, wpływy z reklam w tym czasie spadają nawet o 60 proc. w porównaniu z tym, ile średnio zarabiają w grudniu. Tę tendencję pokazują nawet oficjalne dane cennikowe. W ubiegłym roku na przykład TVP 1 w tygodniu przedświątecznym na reklamach zarobiła 33,7 mln zł, ale już w czasie Bożego Narodzenia jedynie nieco ponad 21 mln zł. Dla Polsatu te proporcje wyglądały podobnie: 37,3 i 20,8 mln, a dla TVN 65,6 mln i 47,6 mln zł (dane AGB Nielsen Media Research).

Stacje telewizyjne nie inwestują więc w nowości, bo to się nie opłaca. Wydane pieniądze na atrakcyjny film czy program nie zwrócą się w przychodach z reklam. A widzowie i tak będą oglądać telewizję. Z badań wynika, że w czasie świąt spędzamy przed telewizorem średnio godzinę dłużej niż zwykle. A w tym czasie najchętniej oglądanymi pozycjami są zwykle polskie seriale: "M jak miłość", "Klan" czy "Na dobre i na złe".

Anna Nalewajk

anna.nalewajk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.