Dziennik Gazeta Prawana logo

Turquoise umocni pozycję giełdy londyńskiej

28 czerwca 2018

Jeden zestrzelony, sześć zostało. Po przejęciu platformy obrotu akcjami Turquoise dla brytyjskiej giełdy papierów wartościowych podgryzający ją rywale stali się jakby mniej straszni.

W 2006 roku dziewięć banków założyło Turquoise, aby zmusić LSE do obniżenia opłat. Dziś te same banki są wspólnikami londyńskiej giełdy w spółce joint venture, która ma konkurować z sześcioma "wielostronnymi platformami obrotu" (MTF), jakie jeszcze pozostały w Europie.

Są to: Chi-X Europe, BATS Europe, Nasdaq OMX Europe, NYSE Arca Europe, węgierska Quote MTF i Equiduct kontrolowana przez Citadel Securities z Chicago. Łącznie ciągle jeszcze przypada na nie ponad 30 proc. obrotu akcjami spółek wchodzących w skład indeksu FTSE 100 - ale w sytuacji gdy wolumen obrotu akcjami utrzymuje się znacznie poniżej poziomu sprzed kryzysu, a w październiku jedynie Chi-X udało się osiągnąć zysk, pojawia się pytanie, jak długo jeszcze rynki będą w stanie utrzymywać pozostałe sześć platform obrotu.

Pytanie jest szczególnie aktualne teraz, gdy rynek ma lepsze rozeznanie co tego, ile są warte MTF-y. Liczby, które padają w związku z przejęciem Turquoise, świadczą o tym, że prawidłowa odpowiedź brzmi: "niewiele".

W zeszłym roku Turquoise wykazała stratę przed opodatkowaniem w wysokości 15,7 mln funtów. Nic dziwnego, że ostatecznie LSE nie zapłaciła za Turquoise ani grosza; zobowiązała się jedynie do zainwestowania 25 mln funtów (40 mln dol.) w spółkę joint venture, w której ma 60 proc. udziału. Z kolei udziałowcy Turquoise nie muszą dłużej finansować platformy.

Poza tym niewykluczone, że ciągle jeszcze zbyt wiele MTF-ów walczy o niewielkie wolumeny obrotów. Część analityków uważa za mało prawdopodobne, by obroty wzrosły do poziomu mniej więcej sprzed kryzysu.

Christian Blaabjerg, szef pionu akcji w Saxo Bank, jest zdania, że perspektywa wprowadzenia w przyszłym roku podwyższonych wymogów kapitałowych dla banków ograniczy działalność handlową banków.

- Politycy nie dopuszczą do kolejnego kryzysu bankowego, a jednym z narzędzi, jakim się posłużą, będą podwyższone wymogi kapitałowe. Przy pozostałych warunkach niezmienionych, zapowiada to niższe wolumeny - powiedział.

Sytuację pogarsza dodatkowo fakt, że mnożące się jak grzyby po deszczu alternatywne platformy obrotu akcjami - efekt przyjętej przez Brukselę w 2007 europejskiej dyrektywy w sprawie rynków instrumentów finansowych (MIFID) - walcząc o klientów, doprowadziły do obniżki opłat w całej Europie. W rezultacie obrót akcjami stał się mało rentowny.

@RY1@i02/2009/250/i02.2009.250.166.010a.001.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

Jeremy Grant

Financial Times

Tłum. E.G.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.