Dziennik Gazeta Prawana logo

Skazany na likwidację Saab dostał ostatnią szansę

26 czerwca 2018

Dziś ostatecznie rozstrzygną się losy Saaba. Szwedzki producent samochodów, który przez swojego właściciela General Motors został skazany na likwidację, ma jeszcze szansę przetrwać.

Wczoraj nową ofertę kupna złożył holenderski Spyker. Po tym jak w piątek Holendrzy wycofali się z negocjacji, szefostwo restrukturyzującego się GM ogłosiło, że po nowym roku likwiduje istniejącą od ponad 60 lat markę, bo nie znaleziono na nią kupca. Jedyne, co im się udało sprzedać, to prawa licencyjne do obecnych modeli, które trafiły w ręce chińskiej firmy Beijing Automotive Industry Holding. Niespodziewanie wczoraj po południu do gry wrócił Spyker Cars. Co więcej, Holendrzy zrezygnowali z żądania, by przed końcem roku pożyczkę Saabowi przyznał Europejski Bank Inwestycyjny. Ale termin ważności nowej propozycji upływa dziś o 23.

Media w weekend zdążyły już pogrzebać Saaba. "Oświadczenie, że Saab nie będzie już produkowany, jest smutne, ale nie niespodziewane" - napisał Goeteborgs Posten. "Saab dojechał do końca drogi i czas napisać epilog, za co większość winy ponosi nieudolne zarządzanie GM" - dodaje Svenska Dagbladet.

Co ciekawe, mało kto w Szwecji obciąża odpowiedzialnością rząd Fredrika Reinfeldta. Inaczej niż np. kanclerz Angela Merkel, która osobiście angażowała się w walkę o uratowanie Opla, szwedzki premier nie zrobił w tej sprawie praktycznie nic. Rząd oświadczył, że nie przejmie borykającej się z kłopotami firmy, bo produkcja aut nie jest zadaniem państwa.

- Oczywiście Saab jest jednym z symboli Szwecji i dla wielu Szwedów decyzja o likwidacji marki jest smutna. Ale z ekonomicznego punktu widzenia jest jedynym wyjściem - odkąd został przejęty przez General Motors, nigdy nie przyniósł zysków - mówi nam Henrik Jordahl z Instytutu Badań nad Przedsiębiorczością. - Na dodatek rząd ma już niedobre doświadczenia z ratowaniem stoczni. Było to przedłużanie agonii - dodaje.

Bierność Reinfeldta może go jednak sporo kosztować. Ewentualny upadek Saaba to likwidacja 3400 miejsc pracy w Trollhaettan, a wraz z podwykonawcami liczba osób, które stracą zatrudnienie, może wzrosnąć do 8 tys. Tymczasem jesienią odbędą się wybory parlamentarne.

GM stało się jedynym właścicielem Saaba w 2000 r. Amerykanie nigdy nie traktowali firmy priorytetowo. Saab wypuszczał nowe modele średnio co 10 lat, czyli zdaniem ekspertów zbyt rzadko, by przetrwać.

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.