Mercedes będzie mieć własny fabryczny team
Mercedes potwierdził sensacyjną informację: Brawn GP zostanie przejęty przez niemiecki koncern. Od przyszłego sezonu nie będzie więc teamu, który w tym roku zdobył mistrzostwo świata. Będzie za to zespół o dobrze brzmiącej nazwie: Mercedes GP.
Po wycofaniu się Hondy z F1 Ross Brawn przejął japoński team, w oparciu o niego stworzył swój własny zespół i zdobył z nim podwójne mistrzostwo świata - indywidualne oraz konstruktorów. Od dawna jednak pojawiały się plotki o sprzedaży brytyjskiego zespołu. Brawn GP miał znakomity debiutancki sezon w F1 między innymi dzięki silnikom dostarczanym przez Mercedesa. Niemcom jednak taki wkład w sukces nie wystarczał.
- Od przyszłego roku będziemy mieć swój własny fabryczny team. Stało się to możliwe dzięki przejęciu 75,1 proc. udziałów od Brawn GP - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej prezes Daimlera Dieter Zetsche.
Dodał, że w nowym teamie szefem będzie Brawn. Zespół Mercedesa będzie koordynowany przez Norberta Hauga. Nie wiadomo za to, co z dotychczasowymi kierowcami Brawna. Daily Mail donosi, że z teamem pożegna się mistrz świata Jenson Button. Mercedes GP będzie bowiem faworyzował Niemców. Pierwszym kierowcą ma zostać Nico Rosberg. Drugim Nick Heidfeld, do niedawna partner Roberta Kubicy w BMW Sauber.
Mercedes jednak nie potwierdza. - Z Nickiem rozmawiamy, ale będziemy międzynarodowym teamem, przecież Mercedes Benz to globalny gracz - uważa Haug. - Chcemy mieć u siebie samych najlepszych, co wcale nie oznacza, że będziemy mieć samych Niemców.
Przejęcie Brawna przez Mercedesa zaskoczyło nieco McLarena. Zespół z Woking swoje sukcesy opierał na silnikach dostarczanych przez niemiecki koncern. Mercedes jednak, aby nie mnożyć kosztów, chciałby się wycofać z tej współpracy. McLarenowi udało się wynegocjować dobre warunki rozstania. - Niemcy będą dostarczać mu silniki do 2015 r. Dodatkowo angielski team odkupi od Daimlera 40,1 proc. udziałów swojej firmy.
McLaren współpracował z Mercedesem od 1995 r., jednak nie była to harmonijna koegzystencja. Celem niemieckiego koncernu tak naprawdę było przejęcie legendarnego teamu. Sprzeciwiali się temu jednak Brytyjczycy, z twórcą potęgi McLarena Ronem Dennisem na czele. Szef i współwłaściciel teamu nie chciał, żeby McLaren stał się zespołem fabrycznym podobnym do BMW Sauber.
Brawn GP to doskonała alternatywa dla Niemców. Zespół, który w tym sezonie bezapelacyjnie wygrał zarówno w klasyfikacji kierowców (pierwsze i trzecie miejsce), jak i konstruktorów, nie był potentatem finansowym. Stał się więc łatwym kąskiem. I smakowitym. Honda zbudowała w Brackley bardzo nowoczesną fabrykę wyposażoną m.in. w tunele aerodynamiczne. Mercedes nie będzie więc musiał inwestować w centrum badawczo-rozwojowe.
Przejęcie Brawna może rozpocząć prawdziwą lawinę zmian personalnych. Być może w McLarenie od przyszłego sezonu będzie jeździł Button. Podobno Anglik nie może porozumieć się z Rossem Brawnem w kwestii nowego kontraktu. Button chce podwyżki do 8 mln funtów rocznie. Brawn oferuje mu 50 proc. tej kwoty, ale za to większą niezależność w rozmowach ze sponsorami. Konflikt zamierza wykorzystać McLaren, który bardzo chciałby Buttona u siebie.
@RY1@i02/2009/224/i02.2009.224.000.018a.001.jpg@RY2@
Dyrektor sportowy Mercedes-Benz Norbert Haug
AP
Robert Piątek
Daniel Rupinski
dgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu