Do budżetu miało trafić 12 mld, w najlepszym razie będzie 5 mld
Tegoroczne wpływy do budżetu z tytułu prywatyzacji będą o ponad połowę niższe, niż zakładano.
Do kasy państwa z tytułu sprzedaży spółek Skarbu Państwa miało trafić 12 mld zł, w najlepszym wypadku będzie to 5 mld zł - poinformował wczoraj minister Aleksander Grad.
Po umowach z ubiegłego tygodnia wpływy z prywatyzacji wynoszą około 4,5 mld zł - powiedział minister skarbu. I dodał, że do końca roku resort skarbu powinien jeszcze zrealizować projekty prywatyzacyjne na kwotę około 500 mln zł.
Dlaczego nie udało się zrealizować tegorocznego planu? Decydujące było niepowodzenie przy próbie sprzedaży Enei - jednego z największych polskich przedsiębiorstw elektroenergetycznych, w którym Skarb Państwa ma ponad 76 proc. udziałów.
Dwa tygodnie temu niemiecki koncern energetyczny RWE AG nie złożył wiążącej oferty kupna większościowego pakietu akcji Enei. A był jedynym oferentem. Sprzedaż akcji Enei miała przynieść prawie 10 mld zł przychodu do budżetu państwa.
Kilka miesięcy wcześniej klapą i politycznym skandalem zakończyły się próby sprzedania majątku stoczni w Szczecinie i Gdyni. Nie zostanie sprywatyzowana warszawska Giełda Papierów Wartościowych. Co więc jeszcze może zostać sprzedane? Zakłady Azotowe w Tarnowie, Zakłady Azotowe w Kędzierzynie-Koźlu czy CIECH SA, czyli grupa spółek tzw. wielkiej syntezy chemicznej. Na 6 listopada planowany jest giełdowy debiut Polskiej Grupy Energetycznej.
Zgodnie z rządowym planem prywatyzacji do 2011 r. w prywatne ręce mają trafić 802 spółki. Priorytetem zostały objęte spółki energetyczne, czyli np. Enea, oraz sektor instytucji finansowych - np. GPW. Tylko do końca przyszłego roku program miał przynieść 37 mld zł zysku do budżetu. W przyszłym roku rząd podtrzymuje plan pozyskania z prywatyzacji 25 mld zł przychodów. Eksperci krytykują go jako mało realny.
Artur Grabek
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu