Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Nowe lokale staniały o 20 procent

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Na rynku pojawia się coraz więcej gotowych mieszkań. Ponad połowa dostępnych w sprzedaży jest już wybudowana bądź będzie ukończona w tym roku. Liczba lokali do zamieszkania natychmiast może jednak spadać

W Warszawie wzrasta liczba mieszkań gotowych wystawionych na sprzedaż. Według wyliczeń firmy doradczej Reas lokale gotowe lub planowane do oddania jeszcze w tym roku stanowią już 53 procent oferty deweloperów.

Wybór jest duży

Kupujący mogą więc przebierać w ofertach firm budowlanych. Taka gratka nie będzie jednak trwała w nieskończoność. Ze względu na niską chłonność rynku deweloperzy wstrzymali wiele inwestycji. Eksperci Reas przekonują, że odbije się to na liczbie gotowych lokali w roku 2011. Wtedy o znalezienie lokum gotowego do wprowadzenia może być trudniej, ponieważ z mieszkań oferowanych obecnie przez deweloperów 40 proc. stanowią lokale z terminem oddania w 2010 r., a zaledwie 7 proc. - planowane do ukończenia w roku 2011.

- Obecnie w ofercie deweloperów dominują mieszkania ukończone. Zaobserwowaliśmy też gwałtowne wyhamowanie inwestycji - mówi Kazimierz Kirejczyk, prezes Reas.

Zmniejszająca się podaż przy stałej podaży może skutkować dużym spadkiem liczby gotowych lokali w 2011 roku - dodaje.

Dane zgromadzone przez Reas wskazują na istotne ograniczenie liczby nowych inwestycji w pierwszych trzech kwartałach tego roku. Deweloperzy wprowadzili do sprzedaży w tym czasie zaledwie 2,5 tys. lokali. W analogicznym okresie 2008 roku było ich 11,3 tys., a dwa lata temu aż 16,9 tys.

Jest taniej

W tym czasie olbrzymie spadki zanotowano też po stronie popytowej. Kupujących mieszkania w Warszawie było w pierwszych trzech kwartałach 2007 roku 13,8 tys. w analogicznym okresie roku 2008 - 8,3 tys. W tym roku liczba kupujących stopniała do zaledwie 5,5 tys. Była jednak wyższa niż liczba lokali wprowadzonych do sprzedaży. Z tego względu zasoby mieszkań na rynku pierwotnym stopniały do niespełna 12 tys. sztuk przy utrzymującej się w ostatnich dwóch kwartałach sprzedaży na poziomie ok. 2 tys. lokali.

Będzie mniej gotowych

Powrotu szaleństwa zakupów dziury w ziemi nie należy się jednak spodziewać. Deweloperzy zachęceni kurczącymi się zapasami i przyciśnięci zaciągniętymi kredytami odblokowują nowe projekty. Powrotu do budowania na wielką skalę raczej nie będzie, ale firmy nie pozwolą, by doszło do takiej sytuacji, że brakuje mieszkań w biurach sprzedaży. Tym bardziej że doświadczeni przez kryzys deweloperzy dostosowują swoją ofertę do nowych warunków. W rozpoczynanych inwestycjach przeważają lokale nieduże. Sprzedając je na etapie dziury w ziemi, firmy decydują się na udzielenie kupującym premii za ryzyko, więc ceny nowych projektów są konkurencyjne w stosunku do już wybudowanych.

Duży, choć trudny do ilościowego zbadania, potencjał tkwi w rynku wtórnym. Wobec spadających cen wiele lokali kupionych jako inwestycja trafiło na rynek najmu. To z kolei zwiększyło konkurencję w tym segmencie i stawki najmu nie są już tak atrakcyjne dla właścicieli jak jeszcze rok temu. Trudno wprawdzie oczekiwać masowego wyprzedawania mieszkań kupionych inwestycyjnie, ale w miarę upływu czasu część z nich trafi do sprzedaży, zasilając zasoby mieszkań gotowych do wprowadzenia.

Spowolnienie w nieruchomościach przełożyło się też na ceny. Ze statystyk Reas wynika, że średnia cena mieszkań wprowadzonych do sprzedaży w połowie 2008 roku wynosiła niemal 9,5 tys. zł za 1 mkw. W trzecim kwartale bieżącego roku średnia ta spadła do 7,3 tys. złotych. Zanotowano więc 20-procentowy spadek.

Buduje się taniej

Można się spodziewać kontynuacji tego trendu, zwłaszcza w przypadku dopiero rozpoczynanych projektów. Niższe koszty gruntu, robocizny i materiałów budowlanych pozwalają deweloperom na osiągnięcie przyzwoitych zysków nawet przy zaproponowaniu niższej niż dotychczas ceny. Do upustów skłonni są też deweloperzy, którzy chcą posiłkować się przy budowie kredytem bankowym. Instytucje finansowe wymagają od budowlańców osiągnięcia zazwyczaj 30-procentowego progu przedsprzedaży. Chcąc spełnić te warunki, firma budowlana może zaproponować pierwszym kupującym bardzo okazyjne warunki cenowe.

@RY1@i02/2009/205/i02.2009.205.021.0002.001.jpg@RY2@

Niewiele jest mieszkań planowanych do oddania w 2011 roku

Materiały prasowe

Tomasz Szpyt

tomasz.szpyt@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.