Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Polska pomoże Oplowi

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Według Ministerstwa Gospodarki wsparcie gliwickiej fabryki bankrutującego koncernu musi być zgodne z zasadami Unii. Oznacza to wdrożenie systemu ulg podatkowych i rządowych gwarancji

Polski rząd pomoże fabryce Opla w Gliwicach. Jesteśmy drugim krajem - po Niemczech - który wesprze nowych inwestorów koncernu: austriacko-kanadyjską Magnę i rosyjski Sbierbank. Porozumienie w sprawie pomocy to jeden z warunków dokończenia sprzedaży koncernu, co może nastąpić już dziś.

Możliwość pomocy publicznej dla zakładów potwierdziło wczoraj Ministerstwo Gospodarki. - Wszelka pomoc udzielona przez Polskę będzie zgodna z zasadami UE oraz regułami Jednolitego Rynku - zapewniała wczoraj Agnieszka Gapys, rzecznik resortu. Jednak jeszcze kilkanaście dni temu wicepremier Waldemar Pawlak w rozmowie z DGP twierdził, że fabryka w Gliwicach nie dostanie rządowego wsparcia.

Ale na pomoc dla Opla naciskali nowy właściciel i Niemcy. Berlin chciał, by również inne kraje europejskie, w tym Polska, wzięły na siebie część ciężarów związanych z ratowaniem Opla.

Resort gospodarki nie podał kwoty, na jaką zostanie udzielona pomoc. Według Radia RMF w grę może wchodzić nawet 450 mln euro.

Rządowa pomoc dla polskiej fabryki to jedynie część ogromnej sumy 4,5 mld euro, którą mają wyasygnować państwa, w których znajdują się fabryki tego koncernu. Ministerstwo zapewnia jednak, że polska pomoc nie trafi do Niemców, Austriaków czy Rosjan, ale wyłącznie do Gliwic, i nie będzie to gotówka. Chodzi o system ulg i zachęt związanych m.in. z obniżkami podatków, które wynikają z działania firmy w specjalnej strefie ekonomicznej. Oprócz tego w grę wchodzą także rządowe gwarancje.

W sprawie pomocy dla Opla musi się jeszcze wypowiedzieć Komisja Europejska. Jej skala będzie zależała przede wszystkim od samego zakładu w Gliwicach. To on musi złożyć wnioski wraz z uzasadnieniem. Gliwice nabrały jednak wody w usta, czekają na finał transakcji.

Jeszcze wczoraj do późnych godzin wieczornych nowy właściciel Opla rozmawiał ze związkami zawodowymi na temat skali cięć zatrudnienia. Propozycje Magny są radykalne: nowi właściciele chcą zwolnić ponad 4 tys. Niemców, 1,3 tys. Brytyjczyków, 2,3 tys. Belgów, 2,1 tys. Hiszpanów oraz 437 Polaków. Na razie udało się zakończyć negocjacje ze związkowcami w Niemczech oraz Wielkiej Brytanii. - Liczymy, że drastycznych cięć nie będzie. My jesteśmy już odchudzeni i nie ma z czego oszczędzać - mówi Sławomir Ciebiera z "Solidarności" fabryki w Gliwicach.

Co na temat planowanej pomocy polskiego rządu dla Opla mówią eksperci? - Walka o utrzymanie produkcji jest słuszna, ale problem polega na tym, czy państwo powinno dokładać do firmy prywatnej - mówi Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Samar monitorującego krajowy rynek motoryzacyjny. Według niego, jeżeli taka decyzja zapadła, rząd powinien twardo negocjować gwarancje utrzymania fabryki w perspektywie dłuższej niż trzy, cztery lata.

Natomiast główni konkurenci Opla - Fiat Auto Poland, FSO Żerań i Volkswagen Poznań - uchylili się od komentarzy w tej sprawie.

@RY1@i02/2009/203/i02.2009.203.000.001a.001.jpg@RY2@

Pomoc dla fabryki w Gliwicach wynika z transakcji sprzedaży Opla rosyjskim inwestorom

Tomasz Paczos Forum

cezary.pytlos@infor.pl

współpr.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.