Inwestycje kluczem do sukcesu firm na rynku niemieckim
Światowy kryzys finansowy niezwykle mocno uderzył w niemiecką gospodarkę. W I kwartale PKB Niemiec zmniejszył się aż o 6,7 proc. w ujęciu rocznym, a w następnych trzech miesiącach - o 5,9 proc.
To, co dzieje się w gospodarce tego kraju, jest szczególnie ważne dla Polski. Na naszego zachodniego sąsiada przypada bowiem ok. 25 proc. polskiego eksportu. W Niemczech polscy przedsiębiorcy najczęściej też dokonują inwestycji bezpośrednich.
- Wielkość rynku niemieckiego oraz fakt, że Niemcy to główny partner gospodarczy Polski powodują, że nasza firma po prostu musi tam być - podkreśla Jacek Duch, przewodniczący Rady Nadzorczej Asseco Poland.
- Dlatego zgodnie z realizowaną strategią rozwoju naszej grupy w obszarze niemieckojęzycznym powołaliśmy Asseco DACH (Deutschland, Austria, Confederatia Helvetia) jako holding naszych spółek w tym regionie, który zamierzamy wprowadzić na rynek publiczny - mówi Duch.
Sukcesy polskiego biznesu
Działalność Asseco, to przykład udanej ekspansji za zachodnią granicą. Potwierdzeniem tego są liczby.
- W wyniku dotychczasowych inwestycji w Niemczech nazwa Asseco stała się znana wśród ponad 2 tys. firm w tym kraju. Tyle bowiem liczy baza dotychczasowych klientów naszych niemieckich inwestycji - zauważa Jacek Duch.
Niewątpliwym sukcesem Asseco jest to, że do ich najważniejszych kooperantów zaliczają się głównie małe i średnie przedsiębiorstwa przemysłowe i usługowe. W powszechnej opinii tego typu firmy uważane są za system nerwowy niemieckiej gospodarki, dość dobrze dający sobie radę także w okresach spowolnienia gospodarczego.
Dobry czas na inwestycje
Jaki jest klucz do odniesienia sukcesu nad Renem? Według fachowców są nim inwestycje.
- Ich podjęcie jest warunkiem koniecznym do prowadzenia działalności w Niemczech. Jedynie firmy zarejestrowane w Niemczech i działające na prawie niemieckim mogą tam swobodnie funkcjonować - mówi Ryszard Pasternak, prezes szczecińskiej firmy Fire Stop.
- Obecność na rynku niemieckim traktujemy jako element wypracowywania sobie dobrej pozycji na czas po 2011 roku. Niemcy są rynkiem przyszłościowym, o dużych rezerwach - dodaje.
Według Pasternaka, obecny kryzys nie spowodował istotnych różnic w prowadzeniu interesów w Niemczech.
- Z naszego punktu widzenia warunki nawet są korzystniejsze. Widać ze strony władz samorządowych i władz państwowych wyraźną chęć rzeczywistego wspierania działalności gospodarczej i inwestycji. Wszystko dzieje się szybciej, sprawniej, z jasną wizją wspólnego celu: inwestującej firmy, miasta, regionu, całej gospodarki - mówi prezes Fire Stop.
Finanse firm pod lupą
Podobnie sprawę ocenia przewodniczący rady nadzorczej Asseco Poland.
- Obecny kryzys, czy raczej spowolnienie gospodarcze, nie ma większego wpływu na sam sposób prowadzenia interesów, gdyż zarówno rynek, jak i praktyka obrotu gospodarczego są w Niemczech niezwykle dojrzałe - mówi Jacek Duch.
Dodaje jednak, że zauważalne jest wydłużenie czasu podejmowania decyzji inwestycyjnych.
- Większa niepewność jutra powoduje, że znaczną uwagę zwraca się na wiarygodność i stabilność finansową kontrahenta - przestrzega Jacek Duch.
25 proc. eksportu polskich firm przypada na naszego zachodniego sąsiada
Janusz Brzozowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu