Rząd zaczął wreszcie pozbywać się mniejszościowych pakietów
Rząd pozbywa się mniejszościowych pakietów akcji spółek giełdowych. Na pierwszy ogień poszły banki, a transakcje nie rozchwiały rynku.
Deficyt budżetowy przycisnął rząd do muru i aby zasypać choć w części dziurę, Skarb Państwa wreszcie zaczął się pozbywać akcji. Wreszcie, bo można było to zrobić wcześniej, np. w czasie zakończonej ponad rok temu hossy. Ale nie ma co gdybać.
W ostatnich tygodniach resort skarbu pozbył się pakietów akcji banków Pekao, BPH i BZ WBK. Tylko sprzedaż papierów Pekao rozłożono na raty. Ten manewr pozwolił osiągnąć całkiem niezłe ceny, lepsze niż za sprzedawane w tym samym czasie akcje tego banku dostał LOT.
Choć rząd sprzedaje papiery banków, bo bardziej musi, niż chce, to koniunktura na giełdzie - jak dotąd - sprzyja takim transakcjom. Co ważne, sprzedaż jest prowadzona z dużym wyczuciem, więc nie następuje załamanie rynku, a ceny niezbyt odbiegały od rynkowych. W przypadku Pekao i BZ WBK rządowi pomogły same banki, ogłaszając lepsze od spodziewanych wyniki za II kwartał. To skłoniło analityków do podnoszenia wycen tych instytucji finansowych.
Z giełdowych banków rząd ma jeszcze akcje Banku Handlowego i je także chce sprzedać. Na giełdę trafią też zapewne papiery Cersanitu i Kęt. Po upublicznieniu w środę przez agencję PAP pogłoski, że właśnie rozpoczęło się budowanie księgi popytu na akcje tych dwóch spółek przemysłowych, kursy ich papierów nieco spadły, ale i tak są bliskie tegorocznych szczytów. Jednak zbyt długie budowanie księgi nie służy cenom, a na dodatek może skłaniać innych graczy do uprzedzenia transakcji. W czwartek zmienił właściciela duży pakiet papierów producenta ceramiki budowlanej, ale resort skarbu zaprzecza, że to on sprzedawał.
10-proc. pakiet akcji KGHM, który chce sprzedać rząd, to gorący kartofel - niezwykle silne w Polskiej Miedzi związki zawodowe nie chcą się godzić na jego sprzedaż. Może to jest powód, który sprawia, że rząd chce te akcje sprzedać inwestorom indywidualnym - co będzie kosztowniejsze - a nie finansowym - jak w przypadku banków.
@RY1@i02/2009/179/i02.2009.179.166.010b.001.jpg@RY2@
Tomasz Świderek
Tomasz Świderek
tomasz.swiderek@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu