Polskie Radio: będzie plan restrukturyzacji i negocjacje z TP Emitel
Krajowy Rejestr Sądowy wykreślił w piątek ostatecznie z zarządu Polskiego Radia Krzysztofa Czabańskiego i Jerzego Targalskiego. Obecnym zarządem kieruje Bogusław Kiernicki, oddelegowany z rady nadzorczej. Nowe władze czekają teraz negocjacje, dotyczące sporu o 125 mln zł ze spółką TP Emitel.
Spór to efekt decyzji Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprzed dwóch lat. Urząd uznał wówczas, że należąca do Grupy TP spółka TP Emitel, która zajmuje się transmisją sygnału radiowego i telewizyjnego, stosuje nieuczciwe praktyki, różnicując stawki dla nadawców za te same usługi. Chodzi o poważne kwoty. Polskie Radio wyliczyło bowiem, że z racji zawyżania stawek nadpłaciło Emitelowi około 125 mln zł w ciągu 10 lat. Emitel nie uznał jednak roszczeń radia i decyzji UOKiK, lecz zaskarżył je do sądu antymonopolowego. Radio przestało więc płacić kolejne faktury za nadawanie, sugerując Emitelowi, aby powstałe koszty pokrył z wcześniej nadpłaconych przez nadawców kwot. Spór trafił do sądu. Sprawy sądowe mogą potrwać latami. Tymczasem Polskiemu Radiu z końcem 2009 roku kończą się obecne kontrakty na nadawanie sygnału przez TP Emitel.
- Liczymy, że zanim zakończą się sprawy sądowe, uda nam się wcześniej zawrzeć ugodę. Prowadzimy w tej sprawie negocjacje - mówi GP Michał Dylewski, członek zarządu Polskiego Radia.
- Nam też zależy na jak najszybszym podpisaniu ugody, ale na zasadach rynkowych. Polskie Radio jest naszym kluczowym klientem i zależy nam na dobrym partnerstwie i przyszłej współpracy - mówi GP Tomasz Burzyński, rzecznik prasowy spółki TP Emitel.
Ale to niejedyny problem publicznego nadawcy. Spadające wpływy z abonamentu razem z kryzysem na rynku reklam sprawiły, że radio musi szukać oszczędności. Już rok 2008, według obecnego zarządu, Polskie Radio zakończyło ze stratą blisko 20 mln zł. W ramach oszczędności nadawca wyłączył właśnie czasowo sześć nadajników: dwa Programu II i cztery Polskiego Radia Euro.
- Na razie nie mamy w planach kolejnych takich decyzji, ale niczego nie można wykluczyć. Wszystko zależy od sytuacji na rynku i wysokości wpływów z abonamentu - dodaje Michał Dylewski.
A także od oszczędności, jakie uda się wprowadzić w ramach opracowywanego właśnie przez zarząd programu restrukturyzacji. Zarząd chciałby ukończyć go w lutym.
- Sytuacja jest trudna. W związku z kryzysem i zamieszaniem wokół abonamentu, wpływy Polskiego Radia będą w tym roku na pewno mniejsze niż w ubiegłym. Dlatego musimy przygotować spółkę na ciężkie czasy. Planujemy oczywiście konsultacje ze związkami i radą pracowników, choć oszczędzać na pracownikach chcemy w drugiej kolejności - dodaje Michał Dylewski.
Z RYNKU
Wpływy z abonamentu to około 70 proc. rocznych przychodów Polskiego Radia. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zakładała, że przychody z abonamentu wyniosą około 600 mln zł w roku 2009. Dla radia oznaczałoby to, że do jego kasy trafić powinno z opłat słuchaczy około 160 mln zł. Ale dziś mówi się, że wpływy z abonamentu będą jeszcze niższe niż prognozowała KRRiT. To oznaczałoby, że do kasy Polskiego Radia wpłynie około 120-130 mln zł. Niższe przychody z abonamentu wraz ze spowolnieniem rynku reklamy mogą wpędzić publiczną rozgłośnię w tarapaty finansowe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.