Dwie szklanki
Od kilku miesięcy rząd obiecywał, że dokapitalizuje Bank Gospodarstwa Krajowego środkami niezbędnymi do stworzenia zakrojonej na szeroką skalę akcji ratunkowej dla przedsiębiorców. Wczoraj te obietnice zmaterializowały się. I budzą spory niedosyt. Receptą na pogarszającą się sytuację gospodarczą oraz ratunkiem dla firm, które z kwitkiem odchodzą od bankowych okienek, jest likwidacja dwóch największych i co ważne działających funduszy poręczeniowych i zastąpienie ich mglistymi obietnicami poręczenia dla każdego. Wyobraźmy sobie dwie szklanki: jedna jest pusta, a druga po brzegi napełniona wodą. Wczoraj politycy przelali wodę z jednej szklanki do drugiej i pochwalili się, że mają pełną szklankę. Dodatkowo plan pomocy opiewa na 1,2 mld zł (niecałe 300 mln euro), co w porównaniu z programami pomocowymi w innych państwach jest kwotą - łagodnie mówiąc - skromną. Tymczasem od dwóch lat nikt nie potrafi uruchomić środków z UE dla funduszy poręczeniowych i pożyczkowych. A do wzięcia jest 1,5 mld zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.