Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Jak zdobyć pieniądze na projekt biznesowy

19 marca 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Banki komercyjne i spółdzielcze twierdzą, że nie zmieniły się kryteria przyznawania kredytów dla małych i średnich przedsiębiorstw - zostały one jedynie zaostrzone. Trudniej więc uzyskać kredyt na projekt inwestycyjny. Wzrósł również koszt kredytowania.

- Kiedyś banki mocno konkurowały ceną, mieliśmy niskie marże i prowizje. Teraz jest to niemożliwe, bo w ocenie banków wzrosło ryzyko działalności gospodarczej - mówi Grzegorz Gawlik, doradca Expandera.

Możliwość uzyskania kredytu inwestycyjnego zależy więc w dużej mierze od tego, czy firma dopiero zaczyna swoją działalność (jest tzw. start-up'em), czy jest to jej kolejny projekt inwestycyjny.

- W pierwszym przypadku (start-up) realizacja takiego projektu nigdy nie była łatwa, bez względu na kryzys - przyznaje Grzegorz Gawlik.

Określając zdolność kredytową, zwykle bierze się pod uwagę historyczne oraz bieżące wyniki firmy, jak również prognozy finansowe. W przypadku firmy, która dopiero zaczyna działalność, najistotniejszy jest biznesplan.

- Ważne, aby biznesplan zawierał co najmniej dwa scenariusze: optymistyczny oraz pesymistyczny (pokazujący próg rentowności inwestycji) - przypomina Piotr Potęga, naczelnik w Departamencie Korporacyjnych Produktów Kredytowych ING.

- Interpretacja prognoz ze strony banków jest jednak mniej optymistyczna niż przed kryzysem - twierdzi Grzegorz Gawlik.

Przedsiębiorstwa muszą się więc przygotować na wyższe oczekiwania banków.

- Po pierwsze, konieczne jest mocne zabezpieczenie kredytu: weksel czy poręczenie na pewno nie wystarczą - mówi Grzegorz Gawlik. Dodaje, że najlepsze w tym przypadku będzie zabezpieczenie rzeczowe (np. nieruchomość, której wartość będzie musiała wyraźnie przekroczyć wartość udzielonego kredytu). Doradca Expandera uważa również, że finansowanie przedsiębiorstw, które dopiero startują, bank uzależni jeszcze od innych czynników (np. gwarancji źródła spłaty kredytu).

- Jeśli przedsiębiorstwo jest pewne swoich przyszłych zysków z planowanej inwestycji, powinno przedstawić dokumenty, z których będzie wynikało, że nowa produkcja jest już zakontraktowana w odpowiedniej cenie oraz ilości - mówi Piotr Potęga.

Przy realizacji inwestycji bank zażąda również wkładu własnego.

- Kiedyś przedsiębiorca mógł uzyskać kredyt nawet bez wkładu własnego lub przy jego minimalnym udziale. Teraz sytuacja się zmieniła. Obecnie przy kredytach inwestycyjnych wkład własny jest traktowany jako element niezbędny - tłumaczą bankowcy.

Gdy przedsiębiorstwo funkcjonuje na rynku już jakiś czas, ważne, aby nie miało w przeszłości strat. Historyczne wyniki przedstawiane bankowi, pokazują jak przedsiębiorstwo radziło sobie przed kryzysem, kiedy funkcjonowanie było łatwiejsze.

- Dotychczasowa dobrze prosperująca działalność, czyli dobre historyczne wyniki, działają na korzyść przedsiębiorstwa. Może się bowiem okazać, że obecna działalność pozwoli firmie na spłatę zadłużenia nawet w sytuacji, gdy nowy biznes nie przyniesie zakładanych efektów - mówi Piotr Potęga.

Bywa również, że banki oceniają zarząd danego przedsiębiorstwa. Liczy się jego kompetencja, wiarygodność oraz uczciwość w dotychczasowej współpracy.

Niezwykle istotne jest również nastawienie przedsiębiorcy do swojego projektu.

- W dużej mierze liczy się podejście do inwestycji oraz determinacja do przeprowadzenia i zakończenia przedsięwzięcia. Nie bez znaczenia będzie również gotowość poręczenia prywatnym majątkiem. Wskazuje to bowiem na przekonanie o powodzeniu projektu.

Przedsiębiorca nie zawsze może jednak sobie na to pozwolić, dlatego atrakcyjnym rozwiązaniem byłaby nowelizacja ustawy dotyczącej poręczenia kredytów celowych.

Bez wątpienia atutem każdego przedsiębiorstwa nadal pozostaje prowadzenie rachunku w banku, w którym chce się uzyskać kredyt. Do niego też powinno się skierować swoje pierwsze kroki, planując inwestycję.

- Posiadaczy rachunku z kilkuletnią historią współpracy i dobrymi obrotami bank sam będzie zachęcał do skorzystania z jego oferty kredytowej - uważa Grzegorz Gawlik.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.