Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Stomil Poznań pojedzie do Bolechowa

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

JESZCZE W TYM ROKU Bumar ma przejąć poznańską spółkę produkującą opony dla wojska. Zaraz potem rozpoczną się prace nad jej przenosinami. Ze sprzedaży terenu po Stomilu zbrojeniowy holding może mieć kilkadziesiąt milionów złotych

Skomplikowana technicznie operacja przenoszenia linii produkcyjnej do wytwarzania opon i mieszanek gumowych o kilkanaście kilometrów na pewno potrwa przynajmniej kilka lat. Ale eksperci uważają, że warto, bo z punktu widzenia grupy taki krok jest bardzo dobry. Stomil zajmuje 12 ha w pobliżu osiedli budujących się właśnie na terenach dawnej fabryki Lechii. Lekką ręką taki interes da Bumarowi najmarniej kilkadziesiąt milionów.

- Bolechowo jest do produkcji opon zdecydowanie lepszym miejscem - uważa Sławomir Kułakowski, prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju.

Co ważne, nowa lokalizacja nie będzie nic kosztować, bo FPS Bolechowo już jest w holdingu.

Zgodnie z planami resortu Skarbu Państwa włączenie Stomilu w struktury Bumaru ma się odbyć jeszcze w tym roku. Tyle że niedługo połowa miesiąca, a o zmianie właściciela nie słychać. Jednak Robert Małek, wiceprezes Stomilu Poznań, przypomina, że w zeszłym roku w podobnym położeniu było kilka innych firm. W końcu Ministerstwo Skarbu rzutem na taśmę wniosło do Bumaru walory siedmiu spółek zbrojeniowych, m.in. warszawskiego Cenzinu czy bydgoskiej Belmy. Monika Koniecko, rzecznik prasowy Bumaru, liczy, że w tym roku będzie podobnie.

Uważa, że dla Stomilu najważniejsza sprawa to restrukturyzacja. Według Małka nie chodzi o wielkość zatrudnienia, lecz o racjonalizację procesów produkcyjnych oraz znalezienie nowych kontrahentów. Wniesienie akcji do Bumaru daje nadzieję na pozyskanie zamówień z innych firm z grupy. Spółki zbrojeniowe mogą kupować już produkowane tam opony.

Ale Robert Małek liczy przede wszystkim na jeden duży kontrakt - z Goodyearem. Mówi, że w zakładzie właśnie jest sprawdzana możliwość wykorzystania mocno zużytych już maszyn pod kątem produkcji bardzo specjalistycznych mieszanek dla niemieckiej fabryki amerykańskiego koncernu. Ten kontrakt pozwoliłby wyjść spółce na plus, bo obecnie jest ona nierentowna. Strata na działalności co roku sięga kilku milionów złotych, a przychody oscylują w granicach 40 - 50 mln zł.

Gdy maszyny Stomilu wytrzymają, a Goodyear dotrzyma słowa, nowy kontrakt może zwiększyć przychody firmy nawet o 100 proc. Wzrośnie też zatrudnienie. Obecnie w firmie pracuje 230 osób.

Planowane wniesienie akcji Stomilu do Bumaru to mało skomplikowany proces. Skarb Państwa wniesie aportem akcje spółki, w zamian uzyskując wyższą liczbę akcji w Bumarze. W styczniu 2010 r. resort skarbu wniósł do firmy 85 proc. akcji i udziałów 6 spółek Skarbu Państwa. Jeszcze jedną spółkę wniosła ARP. W efekcie kapitał zakładowy Bumaru wzrósł o ponad 258 mln zł do 1,07 mld zł.

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.