Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Państwo przejmie upadający bank

29 czerwca 2018

Komisja Europejska chce wprowadzić kolejny pakiet, który ustali warunki zarządzania sektorem finansowym na wypadek kolejnego kryzysu. Za reformy zapłacą banki.

W Brukseli trwają prace nad pakietem reform, które mają zapewnić stabilność sektorowi finansowemu w razie kolejnego kryzysu. Komisja Europejska chce, żeby w takich sytuacjach rząd zacieśniał współpracę z krajowym nadzorem. Jeśli rozwiązania zostaną przyjęte w obecnie proponowanym kształcie, to m.in. w wypadku utraty płynności państwo będzie mogło przejmować upadający bank. Zwiększą się także kompetencje nadzorów finansowych. Nadzór będzie mógł nakazać instytucji, która boryka się z problemami, wymianę zarządu, wprowadzenie planu naprawczego bądź częściowe zakazanie działalności. Komisja będzie też wymagała przygotowywania przez poszczególne kraje planów na wypadek zachwiania stabilności systemu finansowego, a także wskazywania instytucji, które mogą mieć w najbliższym czasie problem z płynnością.

Koszty reform mają ponieść same banki. Komisja chce utworzenia w każdym kraju specjalnego funduszu, do którego składki będą musiały przekazywać instytucje finansowe. Eksperci ostrzegają, że to już kolejna zmiana wymuszona przez KE, którą w znacznym stopniu odczuje cały sektor. - Propozycja KE może prowadzić do istotnego wzrostu kosztów ponoszonych przez banki na rzecz sieci bezpieczeństwa - mówi Małgorzata Zaleska, wiceprezes Narodowego Banku Polskiego. W tym roku Unia Europejska wymogła na krajach członkowskich zmiany w systemie gwarantowania depozytów, które zdaniem bankowców będą słono kosztować.

Zmiany mają też znacznie ograniczyć działalność niektórych instytucji finansowych. Szczególną kontrolą będą objęte także te banki, które działają w więcej niż jednym kraju. - Trudno wyobrazić sobie zlikwidowanie zasady "too big to fail" (zbyt duży, by upaść) w odniesieniu do dużych banków przyjmujących depozyty. Zasada ta może natomiast nie mieć zastosowania do banków inwestycyjnych - mówi Małgorzata Zaleska.

Magdalena A. Olczak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.