Dymisje w EasyJet po cięciu połączeń
Dyrektor operacyjny EasyJet zrezygnował. Odszedł z powodu letnich opóźnień lotów i odwoływania połączeń.
Cor Vrieswijk, który pełnił tę funkcję przez cztery lata, został zastąpiony przez Warwicka Brady''ego, dotychczasowego szefa działu zakupów i byłego dyrektora w konkurencyjnym Ryanairze.
Nominacja Brady''ego jest pierwszą decyzją personalną nowej prezes Carolyn McCall. Od początku zeszłego roku odeszło sześciu z ośmiu członków zarządu EasyJet.
Choć EasyJet wskazywał falę strajków kontrolerów lotów w Europie jako główną przyczynę letnich problemów, to w lipcu był zmuszony przyznać, że do chaosu przyczyniły się również niedobór pracowników i kiepsko rozplanowane dyżury. McCall analizuje obecnie działalność przewoźnika.
Punktualność EasyJet stała się przedmiotem krytyki, kiedy raport lotniska Gatwick, jego największej bazy, wykazał, że w czerwcu mniej niż połowa samolotów odleciała o czasie. To wynik gorszy niż British Airways, który zmagał się ze strajkiem personelu pokładowego, i Air Zimbabwe. McCall ostrzegła, że zaplanowane na przyszły tydzień strajki w Grecji i we Francji mogą pogłębić opóźnienia.
Przewoźnik podał, że dzięki gwałtownemu wzrostowi popytu na loty do nadmorskich kurortów i miast europejskich całoroczny zysk będzie wyższy niż 150 mln funtów prognozowane w maju.
Chmura pyłu, która w kwietniu sparaliżowała europejską przestrzeń powietrzną, zmniejszy zyski o 5 mln funtów. To jednak i tak mniej niż 6 mln funtów kosztów odszkodowań za odwołane loty w ubiegłym miesiącu.
TŁUM. TK
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Gill Plimmer Pilita Clark
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu