Od strategii przetrwania do ekspansji
DEBATA "dgp" - Narzekania na trudne warunki dla biznesu coraz częściej ustępują nowym wyzwaniom rozwoju. Firmy sektora małych i średnich przedsiębiorstw coraz wyraźniej przygotowują się do ekspansji
Oceniając sytuację na podstawie zawartości rejestru dłużników, wciąż jeszcze jesteśmy w okresie koniunkturalnego dualizmu. Przyrasta liczba dłużników indywidualnych. To efekt konsumenckiego boomu z lat poprzednich. Konsumenci masowo zaciągali kredyty na fali wielkiego optymizmu. Niestety, gdy w gospodarce zaczęły się kłopoty, część z nich ma trudności z terminowym spłacaniem długów. I tu na razie sytuacja nie zmienia się na lepsze.
Bardziej optymistycznie można oceniać sytuację firm. Od wiosny maleje w rejestrze liczba zadłużonych firm. Również badania ankietowe, które prowadzimy wśród 2,5 tysiąca firm, wskazują, że przedsiębiorstwa mają dziś mniej problemów związanych z utrzymaniem płynności finansowej.
Nasze wrażenia są podobne. Oceniamy, że firmy zdecydowanie optymistyczniej patrzą w przyszłość. Więcej jest zapytań o warunki finansowania, więcej początków rozmów z przedsiębiorcami o inwestycjach i ich finansowaniu. Nie przekłada się to może jeszcze na liczbę udzielanych kredytów, ale jestem tu optymistą. Gdy przedsiębiorcy dziś pytają o kredyt, to znaczy, że za kilka miesięcy inwestycje rozpoczną. Spodziewam się, że nastąpi to pod koniec tego i na początku przyszłego roku.
Porównując sytuację z rokiem 2009, jest zdecydowanie lepiej. W roku 2009 mieliśmy do czynienia przede wszystkim z transakcjami refinansowania, a więc ratowania firm. Spółki znalazły się w ciężkiej sytuacji finansowej i próbowały rozmawiać z wierzycielami. W tej chwili mamy wiele nowych transakcji inwestycyjnych. Jest zdecydowanie lepiej, niż było.
Trochę to inaczej wygląda w przypadku firm mikro, w których inwestycje przeprowadzane są na ogół ze środków własnych. W ich przypadku popyt na rozwiązania informatyczne jest niezmienny, niezależny od koniunktury. Jeśli chodzi o firmy większe, jeszcze do końca sierpnia wiele kontraktów było jedynie dyskutowanych. Wrzesień przyniósł zdecydowany przełom. Podpisujemy umowy, które będziemy realizować na początku roku. W grupie przedsiębiorstw średnich mamy wyraźne ożywienie.
Widzimy dużo wyższą aktywność podatników. Jest dużo więcej transakcji, fuzji, przejęć czy rozpoczynania nowych aktywności biznesowych, które wiążą się z konsekwencjami podatkowymi. Widzimy też, że podatnicy chętniej korzystają z optymalizacji podatkowych i nie boją się występowania o swoje pieniądze, nawet jeśli miałoby to prowadzić do sporów wymagających rozstrzygnięcia w sądach. Dostrzegam jednak zarazem wyraźny wzrost aktywności organów podatkowych. Organy finansowe coraz ostrzej podchodzą do kontroli i do wykładni przepisów podatkowych, które, jak wiadomo, są niejasne.
Zaczyna się okres ekspansji. Wiele firm zagranicznych otwiera w tej chwili nowe centra w Polsce, szuka możliwości wsparcia unijnego i możliwości inwestowania w specjalnych strefach ekonomicznych. Szuka optymalnych sposobów na rozwój własnego biznesu. I oczywiście także sposobów na optymalizację podatkową swoich nowych pomysłów biznesowych. Są to wyraźne symptomy początku ekspansji.
Rodzaj transakcji, które obecnie obserwujemy, zdecydowanie wskazuje nie na próbę przetrwania, tylko na próbę działania. W zeszłym roku więcej było transakcji wynikających stąd, że ktoś ma problemy i próbuje się ratować, restrukturyzować swoje zadłużenie, sprzedać część swojej aktywności, aby pozyskać wolne środki. W tej chwili tych transakcji już praktycznie nie ma. Uczestniczymy w nabywaniu spółek, aktywów, w finansowaniu nowych inwestycji. Zdecydowanie możemy mówić o początku fazy ekspansji.
Barierą jest wciąż niepewność, czy konsumpcja będzie rosła w sposób trwały i znaczący. Ona w dużym stopniu zależy od dostępności kredytu konsumenckiego. Właśnie dlatego większość firm zadaje sobie wciąż jeszcze pytanie, czy warto już inwestować, czy należy jeszcze trochę poczekać.
Są bariery prawne, ale jeśli chodzi o podatki, wszyscy nauczyli się już żyć w burzliwych okolicznościach. Możliwe są proste ruchy, dzięki którym mogłoby nastąpić usprawnienie procesu inwestycyjnego. Pozwalają na to także przepisy unijne. Szkoda, że z możliwości tych władze wciąż nie korzystają.
@RY1@i02/2010/191/i02.2010.191.200.0008.001.jpg@RY2@
Andrzej Kulik, pełnomocnik zarządu, Krajowy Rejestr Długów
@RY1@i02/2010/191/i02.2010.191.200.0008.002.jpg@RY2@
Krzysztof Markiewicz, kierownik biura wsparcia sprzedaży i analizy rynku ds. małych przedsiębiorstw, Polbank EFG
@RY1@i02/2010/191/i02.2010.191.200.0008.003.jpg@RY2@
Borys Sawicki, senior associate, kancelaria prawna Sołtysiński Kawecki Szlęzak
@RY1@i02/2010/191/i02.2010.191.200.0008.004.jpg@RY2@
Robert Karnecki, dyrektor działu wdrożeń, StreamSOFT
@RY1@i02/2010/191/i02.2010.191.200.0008.005.jpg@RY2@
Michał Borowski, doradca podatkowy, Ożóg i Wspólnicy
Krzysztof Bień
Zdjęcia Wojciech Górski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu