Dziennik Gazeta Prawana logo

Nafciarz, który teraz będzie sprzedawał gazety

27 czerwca 2018

Wojciech Andrzej Heydel, były szef polskiego oddziału BP, wczoraj został prezesem Ruchu. Ta notowana na giełdzie spółka jest największym na rynku kolporterem prasy

Duża konferencja w jednym z najdroższych hoteli w Warszawie. Dookoła prezesi i przedstawiciele największych firm paliwowych w Europie. W oczy rzucają się drogie garnitury, krawaty i zegarki. W pewnym momencie przez salę przebiega postawny mężczyzna w luźnej marynarce, bez krawata, z plecakiem na ramieniu. To Wojciech Heydel, były prezes polskiego oddziału koncernu paliwowego BP, który za chwilę rozpocznie swoją prezentację.

- Potrafił wyróżniać się w taki sposób, bo zna swoją wartość, ceni swobodę i wolność i wcale nie krępowało go to, że reszta sali zapięta jest pod szyję - mówi jeden z byłych współpracowników. "Nafciarz", mówią o nim inni, bo od ponad 20 lat związany był z rynkiem paliwowym. Teraz specjalista od paliw zmienia branżę o 180 stopni.

Choć z wykształcenia jest magistrem inżynierem transportu, ukończył śląski Uniwersytet Techniczny w Katowicach, w zawodzie nie pracował. Zaczynał w krakowskim Instytucie Technologii Nafty, gdzie piął się po kolejnych stopniach kariery - od asystenta po kierownika laboratorium silnikowego. W 1990 roku, gdy Corporation of British Industry zaprosiło go na staż szkoleniowy w BP Oil International, porzucił karierę naukową na rzecz biznesu.

50-letni dziś Heydel stworzył sieć BP w Polsce. Przez pierwsze lata pracował jako członek zarządu, by w 1998 roku awansować na stanowisko prezesa polskiego oddziału BP. W roku 2000 korporacja upomniała się o Heydla i ściągnęła go do centrali w Londynie. Przez cztery następne lata znad Tamizy kierował operacjami paliwowego giganta w regionie Europy Środkowej i Wschodniej.

Choć po powrocie do Polski trzy lata później BP ponownie posadziło Heydla w fotelu prezesa BP Polska, nie zagrzał zbyt długo miejsca na tym stanowisku. W jego życiu zawodowym pojawił się Igor Chalupec, ówczesny prezes lokalnego rywala BP, polskiego giganta paliwowego PKN Orlen. I Heydel zmienił klubowe barwy.

Szef Orlenu posadził Heydla tuż obok siebie przy korporacyjnym stole, dając mu stanowisko wiceprezesa ds. sprzedaży. Jego współpracownicy z tego okresu podkreślają, że był jedynym fachowcem z branży w zarządzie spółki. Wprowadził znaczące zmiany w strategii marketingowej spółki - stacje z logo Orlen weszły do części premium, a dla segmentu ekonomicznego stworzył nową markę - Bliska.

- Zrestrukturyzował i unowocześnił stacje koncernu, zunifikował sieć, która działała pod trzema różnymi brandami: Orlen, Petrochemia Płock i CPN. To on wdrożył najlepsze zachodnie wzorce zarządzania stacjami - wylicza osoba, która pracowała z Heydlem w Orlenie.

Gdy w Igor Chalupec odszedł z Orlenu, Heydel przez pewien czas pozostał jeszcze w spółce. W roku 2008 na krótko wybrano go na prezesa w zastępstwie zawieszonego Piotra Kownackiego. Heydel wygrał nawet ogłoszony miesiąc później konkurs na szefa Orlenu, ale szybko zastąpił go Jacek Krawiec. Odejście Heydla komentowano jako decyzję polityczną, choć wiele osób, z którymi rozmawialiśmy, twierdzi, że to człowiek spoza układów.

Po odejściu z Orlenu Heydel był m.in. przewodniczącym rady nadzorczej spółki Equus, zajmował się konsultingiem. Ale jego biznesowa droga znowu przecięła się z drogą Igora Chalupca. Były prezes Orlenu doprowadził do przejęcia przez amerykański fundusz Eton Park notowanego na warszawskiej giełdzie Ruchu. Firma, która zajmuje się sprzedażą gazet, magazynów i dóbr szybko zbywalnych, wymaga restrukturyzacji, bo traci rynek. Wczoraj udziałowcy z Eton Park na czele uznali, że szanse jej uzdrowienia dostanie specjalista od sprzedaży - jak dotąd paliw - Wojciech Heydel.

@RY1@i02/2010/186/i02.2010.186.000.016a.001.jpg@RY2@

Fot. Adam Chełstowski/Forum

Wojciech Heydel przez lata kierował operacjami paliwowego BP, teraz będzie rządził w Ruchu

Michał Fura

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.