Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Banki przygotowują się na złe wiadomości

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Pierwsze dwa tygodnie września nie przyniosły na rynkach istotnego ożywienia w działalności transakcyjnej. Uderzyło to w zyski banków.

Dealing-roomy pozostają kluczowym źródłem przychodów dla banków inwestycyjnych, takich jak Goldman Sachs i Morgan Stanley, i mogą zadecydować o powodzeniu lub klapie w tym kwartale dużych instytucji finansowych w rodzaju JPMorgan Chase i Bank of America.

Oczekiwania analityków zaczynają odzwierciedlać te trudniejsze warunki. Średni zysk szacowany dla Goldmana i Morgan Stanley spadł w ubiegłym miesiącu o dwa centy na akcję, wynika z danych zebranych przez Bloomberga.

"Wygląda na to, że trzeci kwartał był kolejnym okresem niewielkiej aktywności klientów na większości rynków", napisał w tym miesiącu Richard Staite, analityk w Atlantic Equities, w raporcie dla klientów, obniżając swoje szacunki zysków dla Goldmana i Morgan Stanley. "Lipiec i sierpień były szczególnie słabe, a wrzesień raczej nie przyniesie przełomu".

Nie doszło do gwałtownego wzrostu wolumenu na rynku obligacji, a dzienne obroty na nowojorskiej giełdzie NYSE spadają od końca sierpnia.

W prezentacji dla inwestorów przedstawionej w zeszłym tygodniu Jamie Dimon, prezes JPMorgan, powiedział, że działalność transakcyjna "jest dosyć stabilna" i "nie tak odmienna" od drugiego kwartału, kiedy bank zanotował spadek przychodów w porównaniu z rokiem ubiegłym.

Wyniki transakcyjne Wall Street w tym kwartale mogą ponownie wydać się marne, jeżeli porówna się je z analogicznym okresem roku ubiegłego, zanim wątpliwości co do światowej gospodarki i efektów reformy regulacyjnej zaczęły osłabiać morale funduszy hedgingowych i innych inwestorów instytucjonalnych.

Doświadczeni bankierzy mówią, że wyniki za trzeci kwartał, następujące po słabych rezultatach transakcyjnych z poprzednich trzech miesięcy, pokazują, że zeszłoroczny boom inwestycyjny raczej się nie powtórzy. W owym czasie banki wykorzystywały stłumiony popyt inwestorów uwolniony po kryzysie i wyższe ceny wynikające z mniejszej konkurencji.

Choć w trzecim kwartale emisji o ratingu inwestycyjnym i wysoko rentownych papierów dłużnych nie brakowało, to wzrost liczby nowych transakcji nie wystarczył, by zrekompensować słabą aktywność transakcyjną - powiedział jeden z bankierów.

Niektóre banki przyznają, że rozmawiają z analitykami o ograniczeniu prognoz, ale podkreślają, że nie jest to trend obejmujący całe Wall Street.

TŁUM. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Justin Baer

Francesco Guerrera

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.