LiuGong albo Volvo w HSW
INWESTORZY DLA STALOWEJ WOLI - Losy transakcji mają rozstrzygnąć się w tym tygodniu
Negocjacje z inwestorem wchodzą w decydującą fazę. - W ciągu tygodnia powinna zakończyć się druga tura rozmów z dalekowschodnim partnerem w sprawie sprzedaży zorganizowanej części przedsiębiorstwa, która zajmuje się produkcją maszyn budowlanych - mówi Bartosz Kopyto, rzecznik prasowy Huty Stalowa Wola.
Jednak nie chce zdradzić nazwy koncernu. Nieoficjalnie wiadomo, że jest to LiuGong, jeden z największych producentów maszyn budowlanych na świecie, i że Chińczycy w pierwszej fazie rozmów chcieli zapłacić HSW około 50 mln zł. Tymczasem polska spółka chce trzy razy więcej.
Przedstawiciele HSW nie chcą zdradzić, czy jest szansa na kompromis. Chińczycy też milczą. Koncern jest już obecny w Polsce - należy do niego Waryński Trade.
Dodatkowym atutem w rozmowach z LiuGong jest kontroferta, jaką złożył Shandong Linyi Construction Machinery, członek grupy Volvo.
Wiadomo też, że w razie braku porozumienia z Chińczykami zarząd huty rozpocznie rozmowy ze spółką z grupy Volvo.
- Rozważamy powrót do rozmów z wszystkimi firmami, które wyrażały zainteresowanie naszym przedsiębiorstwem - mówi Bartosz Kopyto.
Eksperci branży budowlanej nie podejmują się wyceny części huty zajmującej się produkcją maszyn budowlanych. Wartość nominalna całej huty przekracza 240 mln zł, ale ten szacunek uwzględnia nie tylko maszyny budowlane, ale też część produkującą dla wojska, która nie jest na sprzedaż. Tę część przedsiębiorstwa, w której produkowane są m.in. wyrzutnie rakietowe WR - 40 Langusta, Ministerstwo Skarbu Państwa planuje wnieść aportem do Grupy Bumar.
- Stanie się to dopiero po wydzieleniu i zbyciu inwestorowi części cywilnej spółki - zastrzega Piotr Koszewski z biura prasowego Ministerstwa Skarbu Państwa.
W samym Bumarze liczą, że będzie tak jeszcze w tym roku. Żeby to było możliwe, rozmowy z inwestorami w sprawie części cywilnej muszą być sfinalizowane jak najszybciej.
Eksperci nie chcą jednak wróżyć, czy jest to możliwe. Jacek Małęczyński ze Stowarzyszenia Dystrybutorów Maszyn Budowlanych twierdzi, że na osiągnięciu zadowalającej obydwie strony ceny cieniem może się położyć kryzys, którego skutki branża maszyn budowlanych wciąż odczuwa. - Jest lepiej, ale powrót do najlepszych lat dla branży zajmie nam jeszcze rok, dwa lata - mówi Małęczyński.
- Obecna wartość polskiego rynku maszyn budowlanych idzie w miliardy, ale Stalowa Wola nie ma w nim zbyt dużych udziałów - mówi Małęczyński. Według niego kluczowy dla firmy jest eksport.
Jednak z zaproszenia dla inwestorów opublikowanego niedawno przez MSP wynika, że HSW także w naszym kraju jest liczącym się graczem. Maszyny ze Stalowej Woli mają 25 proc. segmentu maszyn gąsienicowych, 10 proc. segmentu ładowarek kołowych oraz 2 proc. segmentu koparko-ładowarek.
@RY1@i02/2010/179/i02.2010.179.000.013a.001.jpg@RY2@
Wyniki HSW
Cezary Pytlos
cezary.pytlos@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu