Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Inter Groclin Auto: Ukraina z partnerem

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zmiana kierunku - Nie samochody, ale branża drzewna - to pomysł polskiej spółki na dokończenie inwestycji na Wschodzie

Zbigniew Drzymała, główny akcjonariusz spółki produkującej poszycia do foteli samochodowych, prowadzi rozmowy w sprawie utworzenia spółki z ukraińskimi inwestorami spoza branży motoryzacyjnej.

Jerzy Pięta, rzecznik prasowy Inter Groclin Auto, ujawnia tylko, że są to firmy powiązane z przemysłem drzewnym i elektrotechnicznym, ale nie chce zdradzić ich nazw. Warto przypomnieć, że Groclin już działał poza motoryzacją, i to właśnie w branży powiązanej z przemysłem drzewnym. Do Groclinu należał Altax, produkujący impregnaty do drewna. W 2009 r. firma musiała jednak sprzedać jego akcje, żeby spłacić wypowiedziany przez BZ WBK kredyt inwestycyjny. Odbiorcom z branży meblarskiej firma od wielu lat dostarcza też poszycia i obicia tapicerskie.

- Rozmowy są prowadzone, ale nie są one na tyle sprecyzowane, żeby już mówić o terminach - zastrzega rzecznik IGA.

Dodaje, że dokończenie tego projektu i rozpoczęcie produkcji nie wymagają zbyt wielu środków. Nie mówi jednak, o jakie kwoty może chodzić.

Eksperci chwalą pomysł. - Nie dziwię się temu posunięciu - komentuje plany Groclinu Andrzej Halarewicz, szef JATO Dynamics w Polsce. Jak twierdzi, rynek motoryzacyjny wciąż jest za bardzo nieprzewidywalny, żeby inwestować w nowe projekty.

- Nawet sprzedaż w Rosji, która jest uważana za jeden z najbardziej perspektywicznych rynków motoryzacyjnych na świecie, od dwóch lat spada. Słaba jest też Ukraina - mówi ekspert.

Z tego powodu firmy z grona poddostawców raczej unikają inwestowania nawet w miejscach, gdzie - jak na Ukrainie - są niższe koszty produkcji niż w Polsce.

Swoje plany inwestycyjne na Ukrainie odwołał np. Wielton, producent naczep z Wielunia. Poddostawcy z chęcią za to wchodzą w nowe projekty właśnie spoza branży motoryzacyjnej. Tak jak poddostawcy FSO Żerań. - Produkcja poza motoryzację jest w tym roku w zarządzanych przeze mnie spółkach kilka razy wyższa niż jeszcze rok temu - mówi Krzysztof Rozenberg, prezes ZTS Grójec, Koram i DPI Ciechanów. Według niego w przeciwieństwie do tzw. finalistów dostawcy mogą szybko się przestawić na inną produkcję.

Najważniejsze w portfelu wciąż jednak pozostają zamówienia z branży motoryzacyjnej. Podobnie jest z Groclinem. Jak twierdzi Jerzy Pięta, już posiadana na Ukrainie fabryka w Użgorodzie pracuje pełną parą, choć z mocno okrojoną załogą. Przed kryzysem zatrudniała 1,2 tys. osób, teraz pozostała jedna trzecia. Ale to właśnie ten zakład ma być motorem napędowym spółki w przyszłości. - Wśród koncernów motoryzacyjnych można dostrzec dużą presję na cenę, a na Ukrainie koszty produkcji są o wiele niższe niż w Polsce - mówi Pięta. Nawet trzykrotnie. A do przeszłości należą już czasy, gdy producenci aut luksusowych stawiali warunek, że ze względów prestiżowych elementy wyposażenia spółka ma wytwarzać w Polsce.

@RY1@i02/2010/173/i02.2010.173.000.0013.001.jpg@RY2@

Groclin poprawia wyniki

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.