Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Odwrót od budowania hoteli

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Do 2012 r. przybędzie w Warszawie zaledwie 500 pokoi. Zamiast nowych hoteli deweloperzy zdecydowanie wolą budować biurowce lub osiedla mieszkaniowe

Nadzieje, jakie w sektorze hotelowym rozbudziła organizacja w Polsce i na Ukrainie rozgrywek Euro 2012, okazały się płonne. Stadiony rosną w oczach, buduje się więcej dróg, ale pokoi w hotelach lawinowo nie przybywa i nawet nadchodzące mistrzostwa tego nie zmienią.

Po latach tłustych, kiedy kwitła turystyka biznesowa, branża znalazła się pod kreską. Wprawdzie odnotowano niewielki wzrost liczby odwiedzających, ale zyskowność sektora spada.

W ostatnich latach oddano do użytku niewielką liczbę nowych hoteli i ta tendencja zapewne nie ulegnie zmianie w najbliższej przyszłości, pomimo współorganizowania przez Polskę mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 r.

Z danych przedstawionych w najnowszym raporcie On Point, przygotowanym przez firmę Jones Lang LaSalle (JLL), wynika, że na koniec I połowy 2010 r. warszawski rynek hotelowy oferował ponad 10 tys. pokoi, z czego 32 proc. w obiektach 3-gwiazdkowych, a kolejne 31 proc. w obiektach 4- i 5- gwiazdkowych. Eksperci dodają, że obecne prognozy przewidują, iż do 2012 r. przybędzie ponad 500 pokoi hotelowych.

Do tak skromnych prognoz skłaniać może analityków odwrót deweloperów od tego segmentu rynku. W ostatnich kwartałach cztery istotne projekty zostały anulowane, z tego dwie działki zostały przeklasyfikowane pod projekty biurowe i mieszkaniowe. Eksperci spodziewają się, że to jeszcze nie koniec rejterady z sektora.

- Istnieje duże ryzyko, że kolejne projekty będą odwoływane lub przekładane na okres, w którym powrócą lepsze warunki rynkowe - czytamy w raporcie On Point. To właśnie warunki, jakie panują na rynku, i mgliste perspektywy na najbliższą przyszłość skłaniają inwestorów do szukania alternatywnych rozwiązań.

Od czasu wstąpienia Polski do UE hotelarze korzystali z otwarcia na rynki zagraniczne. Jak chyba nigdzie w Polsce warszawski rynek hotelowy jest napędzany głównie przez sektor korporacyjny działający w mieście i jego okolicach. Nawet mimo pogarszającej się sytuacji na rynkach finansowych w 2008 r. liczba odwiedzających wzrosła o 7 proc., jednak dynamika wzrostu liczby noclegów spadła, co może świadczyć o skróceniu czasu pobytu. Liczba odwiedzających i noclegów spadła natomiast w okresie od stycznia do września 2009 r., co było w dużej mierze skutkiem spadku liczby podróży służbowych. Widząc spadek obrotów, hotelarze obniżyli ceny (nawet o 35 proc.), ale i to wiele nie pomogło. Nie trzeba było długo czekać, zanim spadł wskaźnik rentowności pokoi. Trend spadkowy rozpoczął się już w 2008 r. i trwał przez cały 2009 r.

- Skutkiem tego wskaźnik rentowności spadł o 38 proc. w 2009 r. Rok 2010 przyniósł wzrost wskaźnika wynajęcia pokoi o 8,8 proc. w okresie od stycznia do maja, jednak przeciętne ceny nadal spadały (o 7,7 proc.) - wyliczyli eksperci JLL.

W skali kraju sytuacja w hotelarstwie przedstawia się trochę lepiej, a i inwestorzy chętnie wyglądają poza rogatki Warszawy.

- Rynek hotelowy w Warszawie jest zbalansowany pomiędzy krajowym i międzynarodowym popytem. Jednak statystyki Warszawy nie wpływają na wyniki ogólnokrajowe w takim stopniu, jak ma to miejsce w innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej, jak np. Praga na rynek czeski - czytamy w opracowaniu. Warto dodać, że praski rynek hotelowy jest ok. 2,5 razy większy niż warszawski. Biorąc pod uwagę rozmiary obu krajów, polski rynek jest o wiele bardziej rozproszony i inwestorzy międzynarodowi to dostrzegają. Wykazują duże zainteresowanie Polską, jednak wielu z nich jest aktywnych w miastach innych niż Warszawa, gdzie większe znaczenie ma ruch turystyczny niż biznesowy.

@RY1@i02/2010/159/i02.2010.159.021.006a.001.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Rynek hotelowy charakteryzuje się własną specyfiką. Nawet tak duże przedsięwzięcie jak organizacja Euro 2012 nie wpłynie znacząco na plany deweloperów

Tomasz Szpyt

tomasz.szpyt@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.