Nowe technologie w rękach Chin
Telefony komórkowe, samochody i komputery będą droższe. Chiny, monopolizujące rynek niezbędnych do rozwoju nowoczesnych technologii pierwiastków, zgodziły się, by dwa czołowe przedsiębiorstwa wspólnie podniosły ceny.
To kolejny pokaz siły Pekinu, który nie waha się używać bogactw naturalnych do walki o poszerzenie swoich wpływów. Reszta świata w tym wypadku musi się pogodzić z dyktatem, bo Państwo Środka w ostatnich latach wyniszczyło konkurencję i całkowicie zmonopolizowało rynek rzadkich pierwiastków (REE - Rare Earth Elements).
Umowę o podniesieniu cen, będącą de facto zmową cenową, oczywiście za przyzwoleniem rządu, zawarły firmy: Baotou Steel High Tech Co. i Jiangxi Copper Corp. Pierwsza, działająca w Mongolii Wewnętrznej, zaspokaja zapotrzebowanie świata na REE aż w 46 proc. Druga jest nieco mniejsza, ale właśnie zamierza podpisać umowę z innymi firmami działającymi w Syczuanie. A właśnie w tej prowincji znajdują się drugie na świecie pod względem wielkości złoża rzadkich pierwiastków. Plasują się zaraz po Mongolii Wewnętrznej.
- Porozumienie o współpracy da nam większy wpływ na światowe rynki. I jeszcze lepsze zarobki - przyznał były szef działającego przy rządzie Chińskiego Stowarzyszenia Rzadkich Pierwiastków Yu Zhongsen. Pekin jest od kilku lat monopolistą na tym rynku - pokrywa aż 95 proc. zapotrzebowania świata na REE.
Bez 17 pierwiastków (o liczbie atomowej między 57 a 71) - m.in. lantanu, iterbu, lutetu - rozwój nowoczesnych technologii nie jest możliwy. Dzięki dysprozowi można produkować magnesy do samochodowych silników elektrycznych, które są o 90 proc. lżejsze od tradycyjnych. REE są niezbędne do wytwarzania laserów wykorzystywanych w medycynie, monitorów, światłowodów czy telefonów komórkowych. Są też nieodzowne w przemyśle zbrojeniowym, m.in. do produkcji noktowizorów czy laserowo naprowadzanych pocisków.
W efekcie radykalnego obniżenia kosztów wydobycia Pekin pozbył się niemal całej konkurencji i opanował ten strategiczny sektor rynku. Rywalizacji nie wytrzymały m.in. USA i w 2002 roku zamknęły kopalnię rzadkich pierwiastków w Mountain Pass. Jeszcze w 1984 roku był to największy tego typu zakład na świecie - zaspokajał jedną trzecią zapotrzebowania na REE. Gdyby nadal działał, to dzięki niemu oraz kilku innych odkrywkom Ameryka pozostałaby samowystarczalna.
Gdy Chiny tylko osiągnęły swój cel, natychmiast zaczęły ograniczać sprzedaż REE. W tym roku Pekin zezwolił na wydobycie zaledwie 89 ton więcej niż w 2009 r., a przecież przemysł nie stoi w miejscu. Z tego powodu ceny neodymu - wykorzystywanego do produkcji m.in. twardych dysków - wzrosły od końca ubiegłego roku aż o 60 proc., do 32 tys. dol. za tonę.
Eksperci ostrzegają przed dyktatem Pekinu. - Jeśli nie znajdziemy innych źródeł REE, to faktycznie oddamy się w ręce Pekinu, który będzie decydował o naszym rozwoju - ostrzega Jack Liftn, analityk zajmujący się rynkiem rzadkich pierwiastków.
O bezwzględności Chin świadczą kolejne zapowiedzi. Rząd zamierza zaostrzyć przyznawanie licencji na wydobywanie REE - mają je otrzymywać jedynie firmy państwowe. A eksperci alarmują, że już w przyszłym roku Chiny mogą wstrzymać dostawy co najmniej dwóch rzadkich pierwiastków, a w roku 2012 wydobywać tylko tyle REE, by zaspokoić potrzeby wyłącznie własnej szybko rozwijającej się gospodarki.
@RY1@i02/2010/158/i02.2010.158.000.010a.001.jpg@RY2@
Fot. Fotolink
Piotr Czarnowski
piotr.czarnowski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu