Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Turbulencje na Wall Street biją w duże banki

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Goldman Sachs i Morgan Stanley zanotowały po co najmniej 10 dni strat transakcyjnych w drugim kwartale. Pokazuje to, jak zawirowania na rynkach, które trwają od kwietnia, rzucają cień na Wall Street.

Wyniki transakcyjne banków pogorszyły się znacznie w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami roku, zanim niepewność co do perspektyw amerykańskiej gospodarki, europejski kryzys dłużny i los nowych regulacji dla sektora finansowego podkopały zaufanie inwestorów.

Dealerzy Goldmana tracili w drugim kwartale pieniądze przez 10 dni - ujawnił bank w dokumentach przesłanych amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Przy trzech zanotowali stratę w wysokości co najmniej stu milionów dolarów. Goldman zarabiał taką sumę przez 17 dni w kwartale.

Dealerzy tego banku, podobnie jak ich koledzy z JPMorgan Chase, w pierwszym kwartale zarabiali pieniądze każdego dnia roboczego. Był to pierwszy taki przypadek w historii obu tych instytucji.

Dealing-room Goldmana zanotował zysk w wysokości przynajmniej 25 mln dol. w każdym z 63 dni roboczych tego kwartału. Przy 35 okazjach było to ponad 100 mln dol.

Pierwszy kwartał jest tradycyjnie najlepszy dla Wall Street, dostarcza do jednej trzeciej rocznych zysków sektora. Wkrótce po rozpoczęciu następnego okresu rozliczeniowego zawirowania rynkowe wypłoszyły wielu klientów korporacyjnych i instytucjonalnych.

Goldman podał w ubiegłym miesiącu, że przychody z transakcji i inwestycji pierwotnych spadły gwałtownie w drugim kwartale; w przypadku operacji giełdowych tąpnięcie wyniosło 89 proc. Bank miał też inne, poważne kłopoty: nie był w stanie na czas zabezpieczyć się przed zawirowaniami na giełdach, by uniknąć strat.

Goldman potwierdził również, że zarówno brytyjski Urząd Usług Finansowych (FSA), jak i Finra, wewnętrzny organ regulacyjny amerykańskiej branży finansowej, badały, czy bank właściwie informował o fakcie, że był celem śledztwa SEC w sprawie papierów zabezpieczonych hipotecznie. Finra odmówiła komentarza.

W ubiegłym miesiącu Goldman poszedł na ugodę z SEC w sprawie oskarżeń, jakoby dezinformował inwestorów co do swojego zaangażowania w skolateralizowane papiery dłużne i zgodził się zapłacić 550 mln dol. kary.

Goldman podał, że jego przychody z operacji transakcyjnych i inwestycji pierwotnych wyniosły 6,55 mld dol. wobec 10,8 mld w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Dealerzy Morgan Stanley tracili pieniądze przez 11 dni podczas drugiego kwartału. Bank podał, że strata między 50 a 75 mln dol. przydarzyła się dwukrotnie, ale nigdy nie było to więcej niż 75 mln jednego dnia.

Jego dealerzy sześć razy podczas kwartału zarobili przynajmniej 100 mln dol.

W pierwszym okresie dealing-roomy Morgan Stanley czterokrotnie zanotowały straty. Przez 16 dni w kwartale zarobiły przynajmniej 90 mln funtów. Sprzedaż i operacje transakcyjne banku wygenerowały w drugim kwartale przychody w wysokości 3,66 mld dol. Suma ta obejmuje korektę wyceny długu oraz zyski z rozszerzenia się spreadów obligacji samego Morgan Stanley.

Od początku roku akcje Goldmana spadły o 7,9 proc., a papiery Morgan Stanley straciły 7,4 proc. Zniżka jest spowodowana obawą, że regulacyjno-polityczna ofensywa na Wall Street negatywnie wpłynie na przyszłe zyski banków.

tłum. tk

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Justin Baer

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.