Brytyjski urząd nadzoru traci pracowników
Liczba pracowników, którzy odeszli z brytyjskiego Urzędu Usług Finansowych (FSA), podwoiła się w drugim kwartale, bo rząd ogłosił plany podziału tego zgnębionego urzędu nadzoru finansowego. Dodatkowo odrodzony sektor prywatny kusi menedżerów i inspektorów wyższymi pensjami.
Od początku kwietnia do początku lipca zrezygnowało łącznie 121 pracowników. To o 138 procent więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, i o 95 procent więcej niż w pierwszym kwartale. Statystyki otrzymała kancelaria prawnicza Reynolds Porter Chamberlain na podstawie prawa o dostępie do informacji.
Prezes Hector Sants zgodził się pozostać na stanowisku na czas restrukturyzacji, ale jego zastępcy: Sally Dewar i John Pain, oraz dyrektor operacyjny Mark Norris ogłosili, że planują odejście.
W ten sposób znaleźli się wśród 183 osób, które zrezygnowały z pracy w urzędzie regulującym funkcjonowanie City w okresie między 1 stycznia a 2 lipca. To więcej, niż odeszło w całym 2009 roku.
Ten exodus ma niewątpliwy związek z planami konserwatywno-liberalnej koalicji, która chce podzielić FSA, przekazać uprawnienia nadzorcze podmiotowi zależnemu od Banku Anglii i stworzyć nowy urząd ochrony konsumenta i rynków.
- Nie jest zaskoczeniem, że z instytucji, która ma przed sobą tak niepewną przyszłość, odchodzi każdy, kto może - powiedział Jonathan Davies, partner w RPC.
Zamieszanie w FSA zbiega się w czasie z ponownym wzrostem zatrudnienia w innych instytucjach City.
Ostatni sondaż rekrutacyjny przeprowadzony przez firmę headhunterską Morgan McKinley pokazał, że liczba nowych ofert zatrudnienia w sektorze usług finansowych wzrosła w czerwcu o 49 procent, licząc rok do roku, a średnia pensja początkowa wzrosła o 6 procent.
Przedstawiciele FSA wskazują, że w drugim kwartale następowała fala rezygnacji przez wszystkie ostatnie trzy lata i że zatrudnienie w agencji systematycznie rośnie. Liczba odejść pozostaje niewielkim odsetkiem ogólnej liczby 3600 osób zatrudnionych w urzędzie.
- Niepewność co do przyszłości organizacji, która pojawiła się na początku roku, bez wątpienia stworzyła wyzwania, ale nadal osiągamy duże sukcesy w rekrutacji - powiedziała Kirsty Clay z FSA.
- W ubiegłym kwartale mieliśmy 121 rezygnacji, ale w tym samym czasie przyszło do nas 328 osób. Odsetek rotacji pracowników wyniósł w drugim kwartale 6,8 procent, ale nadal zwiększamy ogólną liczbę zatrudnionych - dodał Clay.
tłum. tk
© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved
Brooke Masters
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu