Po kryzysie greckie wille tanie jak barszcz
Rezydencje na greckich wyspach - nawet w sąsiedztwie milionerów i gwiazd filmowych - niemal w zasięgu ręki.
Z powodu kryzysu finansowego, z którym od kilku miesięcy zmaga się ten kraj, ceny nieruchomości spadły nawet o 45 proc. I tak np. ośmiopokojową willę z basenem na Mykonos - gdzie jedną trzecią mieszkańców stanowią cudzoziemcy - która kosztowała 5,5 mln euro, teraz można kupić już za 4,1 mln. Niedokończona rezydencja na tej samej wyspie staniała o 500 tys. euro - do 2 mln, zaś trzypokojowy dom na Korfu, początkowo za 1,4 miliona, jest do nabycia za 750 tys. Mimo to chętnych na zakup brak.
Jedną z przyczyn jest to, że nowy właściciel będzie musiał dołożyć swoją cegiełkę do redukcji greckiego deficytu budżetowego. Plan oszczędnościowy rządu zakłada m.in. podwyższenie podatków od wszystkich nieruchomości wartych ponad 400 tys. euro i dodatkową opłatę od tych, które kosztują więcej niż 2 mln.
bjn, bloomberg
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu