Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Dzisiaj na warszawskim parkiecie debiut Taurona

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Maleją szanse na kilkunastoprocentowe zyski z akcji koncernu energetycznego. Wszystko przez nerwowe nastroje na giełdach.

Do rąk inwestorów trafiło w ramach oferty publicznej niemal 52 proc. akcji Tauronu. Skarbowi Państwa udało się przyciągnąć wielu drobnych graczy. Akcje Tauronu trafiły do rąk ponad 230 tys. inwestorów indywidualnych.

To niewiele mniej, niż wzięło udział w rekordowej ofercie znacznie bardziej znanego Polakom PZU. Niezwykle udany debiut ubezpieczyciela mógł rozbudzić nadzieje na kolejne pokaźne zyski z inwestycji w prywatyzowaną firmę. Kurs PZU wzrósł pierwszego dnia na giełdzie o ponad 15 proc.

Jednak szanse na to, że Tauronowi uda się powtórzyć sukces PZU, wczoraj znacznie zmalały. W najbardziej optymistycznych prognozach maklerzy szacowali niedawno, że kurs firmy w czasie debiutu wzrośnie o kilkanaście procent, jeśli sytuacja na rynkach akcji będzie stabilna. Tymczasem we wtorek światowe indeksy straciły po kilka procent.

- Kurs Tauronu na pierwszej sesji będzie utrzymywał się wokół ceny, po jakiej Skarb Państwa sprzedawał akcje w ofercie, albo zyska kilka procent pod warunkiem że nastroje inwestorów giełdowych, głównie w Stanach Zjednoczonych, do jutra się poprawią. Na to jednak jest mało czasu - mówi Sebastian Buczek, szef Quercus TFI.

Uważa on jednak, że do spadków nie dojdzie, jako że papiery Tauronu będzie zapewne skupował KGHM, który w ofercie dostał mniej papierów, niż planował. Do tego dochodzi jeszcze tzw. opcja stabilizacyjna, która zezwala organizatorom oferty na skup akcji, jeśli ich cena będzie spadać, oraz atrakcyjna wycena Tauronu w ofercie.

Inwestorzy za jeden papier Tauronu zapłacili 57 groszy. Domy maklerskie w trakcie oferty wyceniały jego akcje w przedziale od 62 groszy do 88 groszy. To oznaczałoby, że akcje Tauronu mogą zdrożeć co najmniej 9 proc., a w najlepszym wypadku nawet 54 proc.

Po zakupie akcji przez inwestorów papiery Tauronu zostały scalone i za 9 akcji groszowych każdy dostał jedną nową, wartą 5,13 zł. Taka właśnie będzie cena odniesienia dla dzisiejszych zmian kursu spółki.

Zainteresowanie Turonem wśród inwestorów indywidualnych było tak duże, że zapisy części z nich zostały zredukowane. Jedna osoba dostała maksymalnie 935 akcji firmy. Do drobnych graczy trafiło 25 proc. akcji sprzedawanych w ofercie.

Resztę objęło ponad 120 instytucji. Z tej transzy około 2/3 akcji kupili krajowi inwestorzy instytucjonalni. Ze sprzedaży Tauronu do kasy Skarbu Państwa wpłynęło ponad 4,2 mld zł.

Małgorzata Kwiatkowska

malgorzata.kwiatkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.