Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mieszkania zagrożone powodzią stanieją o 15 proc.

26 czerwca 2018

Do sprzedaży trafia coraz więcej mieszkań z terenów, które były zagrożone w trakcie ostatniej powodzi albo zostały zalane wodą.

Na warszawskiej Białołęce liczba mieszkań, które w ostatnim czasie zostały wystawione na sprzedaż, wzrosła o ponad 21 proc. - wynika z danych firmy Home Broker. Na krakowskim Zwierzyńcu wzrost wyniósł 25 proc. Zdecydowanie więcej ofert sprzedaży jest też na wrocławskim Kozanowie.

Na razie nie widać, aby ceny sprzedawanych w tych dzielnicach nieruchomości było niższe niż dwa, trzy miesiące temu, czyli przed powodzią. Ale eksperci nie mają wątpliwości, że dojdzie do obniżek cen.

- Spadek cen na terenach zagrożonych może wynieść od kilku do nawet 15 proc. - mówi Bartosz Turek z Home Broker.

Prognoza powstały na podstawie opinii doradców tej firmy. 80 proc. z nich obserwuje mniejsze zainteresowanie mieszkaniami na terenach zatopionych w trakcie ostatniej powodzi czy zagrożonych zalaniem. Potwierdzają to też inni pośrednicy.

- Nabywcy boją się inwestować w mieszkania leżące w pobliżu jakichkolwiek cieków wodnych - mówi Marcin Jańczuk z Metrohouse.

- Zdarza się, że na spotkanie klienci przychodzą z mapą obszarów zalewowych, co wcześniej nigdy się nie zdarzało - dodaje Bartosz Turek z Home Broker.

W rezultacie w maju, gdy jeszcze trwała powódź, popyt na mieszkania w tych warszawskich dzielnicach, które były zagrożone przez Wisłę, spadł o 20 proc. w stosunku do marca czy kwietnia.

Zdaniem specjalistów w Warszawie największych obniżek można się spodziewać w Wawrze, Wilanowie i na Białołęce.

- Dzielnice nie zostały zalane, ale szok związany z możliwością przelania wody przez wały był tak duży, że obecnie najtrudniej znaleźć klienta na mieszkanie w tym rejonie - mówi Bartosz Turek.

Nieco inaczej jest w Krakowie. Wprawdzie tamtejsze dzielnice Podgórze i Zwierzyniec też były zagrożone wielką wodą, ale ponieważ mieszczą się blisko Wawelu i Starego Miasta, pośrednicy nie widzą spadku zainteresowania tamtejszymi nieruchomościami.

Największa przecena może dotknąć wrocławski Kozanów, zalewany przy każdej większej powodzi.

Eksperci są zgodni, że wpływ powodzi na ceny nieruchomości z czasem będzie malał.

- Tak było po poprzedniej powodzi. Po kilku miesiącach mało kto już pamiętał o zagrożeniu powodziowym. Teraz będzie pewnie podobnie - mówi Tomasz Labiedź, pośrednik w obrocie nieruchomościami.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.