Sprytnie potrafi korzystać z mediów
Zbigniew Jakubas wkrótce przekona się, czy diamenty pomogą mu utrzymać świetną passę w biznesie
Zaczynał od butiku, dziś jest jednym z najbogatszych Polaków, ale wciąż jest głodny sukcesu. Nazywany polskim Warrenem Buffettem biznesmen znalazł nowe wyzwanie: chce zostać królem diamentów.
Handlem najszlachetniejszymi z kamieni, określanymi mianem najlepszych przyjaciół kobiety, zamierza zająć się Mennica Polska, spółka, w której biznesmen ma 52 proc. udziałów. Wśród licznych inwestycji ta firma to, w zgodnej opinii ekspertów, perła w koronie Zbigniewa Jakubasa. Tylko w ubiegłym roku zarobiła na czysto ponad 100 mln zł. A sprzedaż diamentów może te zyski jeszcze wyśrubować.
Zanim jednak 58-letni dziś Zbigniew Jakubas wszedł na szczyt, zaczynał od butiku na warszawskiej Tamce, który założył w 1978 roku. Był wówczas krótko po studiach inżynierskich na Politechnice Częstochowskiej. Postanowił spróbować sił w Warszawie. Przyjechał do stolicy z 7 tys. dolarów w kieszeni, które rodzice dali mu na kupno mieszkania. Krótka rozmowa z właścicielem kwiaciarni przekonała go, że warto postawić na własny biznes. Pieniądze poszły na założenie sklepu. Po roku mieszkanie mógł kupić z osiągniętych zysków.
Potem inwestował w kolejne biznesy. Przełomowe były lata 80., w których założył firmę Ipaco, do dziś szyjącą odzież dla takich marek jak Hugo Boss czy Mariella Burani. Wybudował też wytwórnię wód mineralnych Multivita. Jego imperium systematycznie się rozrastało. W latach 90. wszedł na rynek mediów, kupując dzienniki "Kurier Lubelski" i "Życie Warszawy", a potem miesięcznik "Sukces". O piśmie zrobiło się głośno cztery lata temu, kiedy Manuela Gretkowska opublikowała w nim złośliwy felieton o braciach Kaczyńskich, w którym były błędy. Zbigniew Jakubas kazał wyciąć stronę z felietonem. Do kiosków trafiło 90 tys. egzemplarzy bez stron wyciętych nożykiem do tapet.
Ostatecznie biznesmen wyszedł z mediów, ale liczba spółek, w jakich ma udziały, jest wciąż imponująca. Oprócz Mennicy Polskiej zarabia też na produkcji lokomotyw i nawozów oraz modernizacji torów. Jest udziałowcem Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. Całkiem niedawno zainwestował w producenta gier komputerowych CD Action, a także otworzył firmę, które wyprodukowała komedię "Randka w ciemno".
Na rynku znany jest nie tylko dzięki zgromadzonemu majątkowi, który jest wyceniany na 650 mln zł, co na liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" plasuje go na 38. miejscu. Rozpoznawalność zawdzięcza przede wszystkim temu, że chętnie występuje w mediach. Obserwatorzy przypominają, że potrafi je też sprytnie wykorzystać. Tak jak ponad rok temu, gdy wiele polskich firm, w tym należąca do Jakubasa Feroco, poniosło ogromne straty na opcjach walutowych. Biznesmen był wówczas jednym z liderów tzw. ruchu antybankowego. Przeciwnicy wypominają mu jednak, że gdy on sam dogadał się z bankami w sprawie opcji, zszedł z pierwszej linii.
Menedżerowie, którzy z nim pracowali, podkreślają, że dokładnie liczy każdy grosz. Ale lubi podejmować ryzyko i nie boi się śmiałych wizji. Kilka lat temu miał na przykład pomysł stworzenia prywatnej konkurencji na polskich torach dla Intercity. Chciał kupić używane wagony w Hiszpanii, wziąć w leasing szybkie lokomotywy i wozić pasażerów. Ostatecznie plany pokrzyżował kryzys.
Teraz ma jednak szanse wypłynąć na głębokie wody nie tylko dzięki diamentom. Jedna z jego spółek - Newag - startuje w przetargu na 20 szybkich pociągów dla Intercity wspólnie z globalnym gigantem Bombardierem. Jeśli Jakubas zrealizuje ten przetarg - mówią analitycy - otworzą się przed nim możliwości działania na wszystkich rynkach świata.
@RY1@i02/2010/123/i02.2010.123.000.024a.001.jpg@RY2@
Fot. Marcin Mizerski/Forbes/Reporter
650 mln zł daje Zbigniewowi Jakubasowi 38. miejsce wśród najbogatszych Polaków
Michał Fura
michal.fura@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu