PGNiG przeznaczy na polski sport 6 mln złotych
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo powoli dołącza do czołówki najhojniejszych sponsorów polskiego sportu.
PGNiG, w przeciwieństwie do innych firm reklamujących się w piłce nożnej, ręcznej czy żużlu, nie ma zbyt wielu rywali na polskim rynku. Zamierza więc wykładać pieniądze na sport nie po to, aby zwiększyć sprzedaż, ale by poprawić swój wizerunek wśród klientów.
Według nieoficjalnych danych budżet sponsorski grupy PGNiG wynosi 10 - 12 mln złotych. Do niedawna większość tej kwoty była przeznaczana na kampanie społeczne (np. kampania "Bezpiecznie nad wodą") oraz szeroko pojęte wspieranie nauki i kultury (festiwale, koncerty). Pozostała część pieniędzy szła na sport. Jednak proporcje powoli się odwracają. Sport będzie dostawać więcej pieniędzy, niż przeznacza się w PGNiG na działania z zakresu CSR, czyli tzw. społeczną odpowiedzialność biznesu. To może być kwota przekraczająca nawet 6 mln złotych rocznie.
- PGNiG to nie Tauron czy PGE, które mocno inwestują w sport, ponieważ mają sporą konkurencję na rynku. W przypadku takich firm jak PGNiG, które są praktycznie monopolistami i z których usług, chcąc nie chcąc, trzeba korzystać, pojawia się pytanie o sens wykładania milionów na sponsoring - zauważa w rozmowie z "DGP" Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska.
Władzom PGNiG chodzi o wzmacnianie pozytywnego wizerunku, a to można osiągnąć znacznie skuteczniej poprzez sponsorowanie sportu (PGNiG sponsoruje np. polskich piłkarzy ręcznych) niż na przykład lokalnych festiwali. Jak zauważa Kita, zdarzały się już przypadki, że klient, który pozytywnie kojarzył daną firmę, chociażby szybciej regulował wystawiony przez nią rachunek. - Wyznacznikiem wartości projektów sponsorskich jest to, że zaangażowanie przynosi zwrot inwestycji i wpływa korzystnie na relacje spółki z grupami docelowymi - mówi nam Anetta Stawińska z PGNiG. Spółka nie zamierza na razie inwestować dużych pieniędzy w te dyscypliny, w których rywalizacja między sponsorami jest bardzo duża, czyli w siatkówkę i piłkę nożną. W tym roku za to poza piłką ręczną i żużlem skupi się na dyscyplinach kojarzonych z ekologią (wioślarstwo, kolarstwo, żeglarstwo).
PGNiG na rynku sponsorów sportowych przebiło się dosyć niedawno, bo dwa i pół roku temu, podczas mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn w Chorwacji, gdzie Polacy zdobyli brąz. Od tamtej pory aktywność spółki na rynku jest coraz większa (m.in. inwestycje w żużel), podobnie jak i jej rozpoznawalność. Według danych Pentagon Research pod względem liczby ekspozycji logo sponsorów w mediach w okresie styczeń - maj 2010 logo PGNiG zajęło wysokie piąte miejsce. Najwięcej ekspozycji miała marka Plus, którego właściciel, Polkomtel, według nieoficjalnych informacji spośród wszystkich sponsorów wykłada na polski sport najwięcej pieniędzy - 15 mln złotych.
Ranking ekspozycji wkrótce się zmieni, ponieważ zmieni się podejście PGNiG do kampanii sponsorskich. Do tej pory spółka podpisywała znaczące umowy, ale za akcjami sponsorskimi nie szły zaawansowane kampanie PR-owe i marketingowe, w czym bardzo dobra jest choćby Kompania Piwowarska sponsorująca reprezentację piłkarzy. - PGNiG nie chwaliło się na szeroką skalę z tego, że wykłada miliony na polski sport, nie krzyczało w mediach: "To właśnie my wspieramy piłkę ręczną!" - twierdzi Kita. Teraz krzyku i chwalenia się będzie jednak więcej.
l (m.in. Polska Liga Siatkówki, Tour de Pologne) 15 mln zł
(PZPN, PKOl) 14 mln zł
(Wisła Płock, PKOl, Orlen Team) 10 mln zł
(GKS Bełchatów, Skra Bełchatów, Arena Gdańsk) 9 mln zł
(piłka ręczna, żużel) 6 mln zł
(PZPN, PKOl, Wojak Boxing Night) 5 mln zł
(Ruch Chorzów, PKOl, GOPR, Unia Tarnów) 4,5 mln zł.
W tym rankingu nie są uwzględnione firmy, które dostarczają sprzęt sportowy, jak Adidas i Nike.
Daniel Rupiński
daniel.rupinski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu