Miedziowy koncern wzoruje się na klubie z Hoffenheim
Zagłębie Lubin, którego właścicielem jest KGHM, chce zarabiać na swoim 16-tysięcznym stadionie w 74-tysięcznym Lubinie.
Zyski z Dialog Areny są całkiem realne, mimo że za stadion i tereny wokół niego trzeba będzie płacić rocznie około 2 mln złotych podatku. Lubiński koncern ma strategię, która sprawdziła się w Niemczech, a konkretnie w 35-tysięcznym Sinsheim. W jednej z dzielnic miasta, Hoffenheim, zbudowano nowoczesny stadion na 30-tysięcy ludzi. Obiekt przynosi zyski, ponieważ kibice pierwszoligowego 1899 Hoffenheim są nie tylko mieszkańcami Sinsheim, ale i pobliskich miast, gdzie klub prowadzi szeroką akcję marketingową.
- Rozbudowujemy sieć fanklubów na terenie województw dolnośląskiego, lubuskiego i opolskiego. W lipcu zaś będziemy prowadzić na terenie Zagłębia Miedziowego bardzo intensywną kampanię reklamową - mówi nam Marek Bestrzyński, członek zarządu lubińskiego klubu. Władze KGHM liczą też na lojalność swoich pracowników.
Celem strategicznym władz klubu (i koncernu) jest co najmniej samofinansująca się Dialog Arena. Aby to osiągnąć, Zagłębie chce, poza podniesieniem i tak sporej frekwencji (średnio 8 tys. widzów na mecz), skomercjalizować powierzchnię stadionu (sklepy, biura).
Analitycy z firmy Deloitte twierdzą, że niewielkie, a mądrze zarządzane stadiony również w Polsce mogą przynosić zysk. Choć utrzymanie stadionu w Kielcach, który wielkością przypomina Dialog Arenę, kosztuje około 3 mln zł rocznie, to obiekt zarabia około 1,5 mln zł.
Daniel Rupiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu