Nim kupisz wejdź w sieć
Internet nie jest jeszcze najpopularniejszym miejscem do robienia zakupów, ale staje się głównym źródłem poszukiwania informacji o produktach i usługach - wynika z badań na tzw. efektem ROPO.
Zjawisko to zauważono kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych, Japonii i Europie Zachodniej, gdzie wiara w opinie innych konsumentów zaczęła przeważać nad tym, co głosiła reklama, co zachwalano w czasopismach czy do czego przekonywali sprzedawcy. Teraz okazuje się, że podobne przekonanie mają także polscy konsumenci. Badania nad efektem ROPO (Research Online, Purchase Offline‚ czyli badanie wirtualne, kupno realne) przeprowadził TNS OBOP dla Google oraz PBI i GfK Polonia dla IAB Polska.
Najpierw internet, a potem dopiero sklep. Konsumenci coraz częściej, zanim zdecydują się na jakikolwiek zakup, sprawdzają, co o produkcie czy usłudze sądzą internauci. Trzy czwarte klientów sieci sklepów z elektroniką Media Markt i Saturn, dwie trzecie klientów biur podróży TUI i ScanHoliday, dwie trzecie klientów banku BZ WBK oraz tyle samo kupujących kosmetyki, zanim zdecyduje się na jakikolwiek produkt lub usługę, dogłębnie sprawdza, co na jej temat piszą w internecie inni konsumenci.
Ze wszystkich czterech badań wynika ten sam wniosek: klienci stali się znacznie bardziej świadomi. - Czy jest to zakup kosmetyku, czy większa inwestycja jak wycieczka zagraniczna lub konto w banku, coraz rzadziej decyzje podejmują bez dogłębnego sprawdzenia, jakie doświadczenie w tym zakresie mieli inni konsumenci - mówi Karolina Kowalczyk z Google.
Wyniki tych badań wskazują, że internauci naprawdę aktywnie interesują się badaną tematyką. Nie tylko poszukują wiedzy na temat produktów, ale także dzielą się nią z innymi osobami - przesyłają linki, dyskutują, komentują reklamy. Nie wystarcza im obejrzenie stron producentów. Szukają opinii i recenzji produktów na specjalistycznych forach i blogach. Regularnie też korzystają z porównywarek cenowych. Zjawisko to zauważyły już firmy i coraz bardziej aktywnie starają się zadbać o swój internetowy wizerunek. Tajemnicą poliszynela jest, że większość dużych korporacji zatrudnia specjalistów od marketingu szeptanego, którzy przeczesują fora internetowe i blogi w poszukiwaniu nieprzychylnych firmie wpisów i łagodzenia ich pozytywnymi komentarzami.
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu