Mennica sięga po srebro. Chce dogadać się z KGHM
Spółka zamierza handlować srebrem inwestycyjnym. Ocenia, że rocznie w Polsce można sprzedać kilkanaście ton tego kruszcu.
Mennica Polska już zrobiła wstępne przymiarki do handlu srebrem inwestycyjnym. Zaczęła od sprzedaży sztab produkowanych przez zagraniczne firmy, m.in. niemieckiego Heraeusa. Teraz zamierza aktywniej działać w tym segmencie rynku i negocjuje umowę z KGHM Polska Miedź, by wprowadzić do oferty srebro z Polski. KGHM, rocznie produkuje 1200 ton srebra metalicznego. Większość produkcji idzie na eksport. W Polsce zostaje około 50 ton, ale nie wszystko to srebro inwestycyjne. Część kupują przedsiębiorstwa wykorzystujące granulat srebra w produkcji, część nabywców to jubilerzy.
Mennica liczy, że rynek srebra inwestycyjnego będzie w Polsce rósł co najmniej tak szybko, jak rynek złota. - Łącznie z importem segment srebra inwestycyjnego może stanowić w Polsce kilka, kilkanaście ton rocznie. Rynek będzie się rozwijał - tak samo jak złota inwestycyjnego w sztabach, którego sprzedaż przed wejściem Polski do UE niemal nie istniała - mówi Mariusz Przybylski z Mennicy.
Na razie uncja srebra kosztuje niewiele ponad 19 dolarów. Jeśli ktoś kupił srebro na początku roku, to dziś ma prawie 14-proc. zysk. Srebro ma jeszcze potencjał, do rekordowych poziomów cen trochę mu brakuje. W marcu 2008 r. uncja kosztowała prawie 21 dolarów. Od początku kryzysu - czyli od przełomu lat 2008 - 2009 - srebro dało 108-proc. stopę zwrotu. W porównaniu np. ze złotem to bardzo duży zysk. Na złocie przez ten czas można było zarobić około 44 proc. W odróżnieniu od złota srebro nie jest jednak traktowane przez inwestorów jak alternatywa dla walut, bliżej mu do rynku surowcowego.
Marek Chądzyński
marek.chadzynski@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu