Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Europejskie linie lotnicze nie mogą się oderwać od ziemi

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Przewoźnicy odradzają się po zeszłorocznym spowolnieniu znacznie szybciej, niż oczekiwano wszędzie na świecie poza Europą, wynika z raportu branżowej organizacji.

Z dokumentu jasno wynika, jak zmienne są koleje losu globalnej gospodarki. Słaby wzrost w strefie euro w połączeniu ze strajkami i paraliżem wywołanym przez chmurę pyłu wulkanicznego spowodują prawdopodobnie, że europejskie linie lotnicze stracą łącznie w 2010 roku 2,8 miliarda dolarów, ogłosiło Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego (IATA).

IATA radykalnie podniosło natomiast prognozy dla branży w skali globalnej. Według organizacji zarobi ona w tym roku 2,5 miliarda dolarów netto, podczas gdy nie dalej jak w marcu przewidywano 2,8 miliarda dolarów strat.

- Globalna gospodarka wydobywa się z czeluści kryzysu finansowego znacznie szybciej, niż można było przypuszczać - powiedział w Berlinie na corocznym zjeździe IATA jej dyrektor generalny Giovanni Bisignani.

Ta informacja to najnowszy z serii sygnałów, że niektóre branże odradzają się po kryzysie gospodarczym szybciej, niż przewidywano. Niedawno prezes Renault i Nissana Carlos Ghosn powiedział, że koncerny motoryzacyjne zanotują rekordowy rok, jeżeli chodzi o sprzedaż.

Bisignani powiedział: - Myśleliśmy, że odrobienie spadku przychodów o 81 miliardów dolarów (czyli 14,3 procent) w 2009 roku zajmie przynajmniej trzy lata. Jednak poprawa o 62 miliardy w tym roku oznacza, że jesteśmy już w 75 procentach na poziomie sprzed kryzysu.

Przewoźnicy z Azji-Pacyfiku zanotują prawdopodobnie w tym roku największe zyski - około 2,2 miliarda dolarów - bo rozwój Chin pcha region do przodu.

Na drugim miejscu znajdą się przewoźnicy północnoamerykańscy ze spodziewanym zyskiem w wysokości 1,9 miliarda dolarów, a na trzecim ci z Bliskiego Wschodu, którzy mają zarobić 100 milionów dolarów. Byłby to pierwszy kolektywny zysk od 2005 roku.

Afrykańskie lotnictwo cywilne ma zarobić 100 milionów dolarów, co oznacza pierwszy dodatni wynik od 2002 roku.

Bisignani, który ogłosił, że w przyszłym roku ustąpi, powiedział, że choć perspektywy zysków są powodem do świętowania, "z marżą na poziomie 0,5 procent będzie to raczej skromne przyjęcie".

Bisignani nakreślił wizję, w której branża ostatecznie skonsoliduje się wokół "tuzina globalnych marek wspieranych przez graczy regionalnych i niszowych".

Praful Patel, indyjski minister stanu ds. lotnictwa cywilnego, dodał: - Wszystko, co mogę stwierdzić, to, że jeżeli Giovanni ma rację i będziemy mieli 12 globalnych marek, to znajdzie się wśród nich indyjska i chińska.

Tłum. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Pilita Clark

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.