Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

W funduszu nieruchomości Bumaru znajdą się perełki

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zarząd Bumaru wybiera właśnie bank, który będzie partnerem firmy przy tworzeniu funduszu nieruchomości. Analitycy chwalą pomysł.

Do spółek z grupy Bumar należą setki hektarów gruntów, z których wiele jest bardzo łakomym kąskiem dla inwestorów. Zamiast obciążać bilans holdingu, mogą dla niego pracować - uznał zarząd i postanowił wnieść je do funduszu. Inwestorzy będą kupować jednostki uczestnictwa lub certyfikaty, a do firmy popłynie potrzebna gotówka.

Chodzi o nieruchomości, które nie są niezbędne firmom w ich podstawowej działalności. Wiadomo, że do funduszu trafią tereny warszawskich firm, takich jak: Ursus, PCO, PIT czy Radwar. Niewykluczone, że pulę zasilą też grunty innych firm spoza stolicy, np. Bumaru-Łabędy.

W portfelu Bumaru są prawdziwe perełki. Taką jest np. Ursus. Kolejne próby sprzedaży fabryki traktorów kończyły się niepowodzeniem, ponieważ tak naprawdę inwestorzy bardziej byli zainteresowani terenami należącymi do zakładu niż kontynuacją produkcji ciągników i rozwojem firmy.

Zarząd grupy twierdzi, że fabryka w Ursusie mogłaby z powodzeniem funkcjonować i rozwijać się, podobnie jak wiele innych spółek wchodzących w skład holdingu, jednak pod warunkiem że przejdzie restrukturyzację. Do tego potrzebne są jednak pieniądze. Ich źródłem ma być właśnie fundusz nieruchomości. Uzyskane z niego środki mają być przeznaczone właśnie na restrukturyzację zakładów oraz wspieranie prac badawczo-rozwojowych.

Fundusz ma ruszyć do końca bieżącego roku.

- Rozpoczęliśmy konkretne rozmowy z jednym z czołowych polskich banków - mówi Monika Koniecko, rzecznik Bumaru. Nie chce zdradzić jego nazwy.

Eksperci rynku nieruchomościowego uważają, że pomysł Bumaru jest dobry.

- To będzie nietypowy fundusz i na tym przewrotnie może polegać jego atrakcyjność - uważa Maciej Kossowski, prezes Wealth Solutions.

Podobnie uważa Piotr Kuba, członek zarządu Skarbiec TFI. - Wydzielenie przez spółkę majątku związanego z nieruchomościami do funduszu inwestycyjnego daje firmie możliwość zwiększenia efektywności w zarządzanych aktywach. Pozwala też skupić się na podstawowej działalności, ponieważ funduszem zarządza najczęściej zewnętrzny partner - mówi Piotr Kuba.

Jednak przypomina, że utworzenie i zarządzanie funduszem niesie ze sobą również określone koszty finansowe. To właśnie dlatego tego typu rozwiązanie jest dobre przy odpowiedniej skali projektu. Kiedy aktywa są znaczące, koszty te mają marginalne znaczenie z punktu widzenia inwestora.

Jak działa taki fundusz? Staje się on właścicielem nieruchomości. Do funduszu można przystąpić, wykupując jednostki i certyfikaty inwestycyjne lub wnosząc aportem nieruchomości w zamian za taki certyfikat. W trakcie działalności towarzystwo funduszy inwestycyjnych, które zarządza funduszem, gospodaruje majątkiem, a zyski dzieli między właścicieli jednostek lub certyfikatów.

Cezary Pytlos

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.