Kłótnia Fiata ze związkowcami może pomóc Tychom
Jeżeli pracownicy zakładu Vico Giambattista w Pomigliano d’Arco nie zgodzą się na pracę w sobotę, produkcja nowej Pandy może trafić do Polski.
Koncern ma duże problemy z przekonaniem włoskich pracowników do zmiany systemu pracy. Chodzi o skomplikowany system rozliczania czasu zatrudnienia, w tym przede wszystkim o 18. zmianę w sobotni wieczór. Według władz Fiata taka modyfikacja jest konieczna, by w razie potrzeby sprostać zapotrzebowaniu na nowe auta na europejskich rynkach. Tamtejsze związki nie mówią nie, ale chcą prawa do odebrania dnia wolnego w późniejszym terminie. A taki wariant w razie dużego zapotrzebowania na produkty nie gwarantuje, że samochody w fabryce będą wytwarzane przez sześć dni w tygodniu.
- Fiat nie może ryzykować wprowadzenia tak kluczowego produktu jak Panda, powierzając produkcję zakładowi, który jest niekonkurencyjny - czytamy w komunikacie spółki.
Sergio Marchionne, dyrektor generalny Fiata, idzie jeszcze dalej.
- Czas ucieka. Przedłużające się negocjacje ze związkami zaowocowały już opóźnieniami w inwestycjach niezbędnych do uruchomienia produkcji - powiedział Marchionne.
Ma on nadzieję, że do porozumienia jednak dojdzie, ale nie wyklucza też czarnego scenariusza.
- W przypadku braku porozumienia, dającego odpowiednie gwarancje, nieunikniona może być ponowna ocena projektu i rozważenie alternatyw dla produkcji przyszłej Pandy - zapowiedział Marchionne.
W takiej sytuacji niemal pewniakiem jest Fiat Auto Poland w Tychach. W tym zakładzie od lat produkowana jest obecna wersja tego auta, a z pracą w sobotę nie ma problemu.
Choć system, jaki Fiat chce wprowadzić we Włoszech, przepadł kilka lat temu także w Tychach, to w 2009 r. polska fabryka przepracowała 40 sobót i osiem niedziel. Co ciekawe, pracownicy tyskiego zakładu są gotowi nadal pracować w takim tempie, żeby tylko mieć pracę.
- Panda w Tychach to na długie lata gwarancja zatrudnienia dla 6,5 tys. pracowników - uważa Marian Jakubowski, szef Związku Zawodowego Metalowcy w Fiat Auto Poland.
Tego samego nie można natomiast powiedzieć o Lancii Ypsilon, którą Fiat zamierza produkować w Tychach od 2011 r. Z zapowiedzi włoskiej firmy wynika, że w naszym kraju wytwarzanych ma być 80 - 120 tys. tego modelu rocznie - trzy razy mniej niż obecnie Pandy. Pracownicy tyskiego zakładu podkreślają, że start produkcji nowej Pandy w Tychach nie będzie kosztowny dla włoskiego koncernu.
Cezary Pytlos
cezary.pytlos@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu