Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

BGK daje kredyty na eksport

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Bank Gospodarstwa Krajowego zaczął kredytami wspierać polski eksport. Pożyczki dostały dwie firmy z Białorusi. Odbywa się to w ramach rządowego programu.

Niedawno w "DGP" przedsiębiorcy z BCC krytykowali bank i ubezpieczającą jego kredyty Korporację Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych za biurokrację i kosztowność.

- Mamy najkorzystniejszą ofertę na rynku, tani kredyt dla nabywcy - zapewnia Krzysztof Kluza, dyrektor banku odpowiedzialny za zarządzanie produktami i strategię. BGK oferuje kredyt dla importerów i banków zagranicznych, także z krajów o podwyższonym ryzyku, dzięki któremu polskie firmy mogą eksportować swoje towary i usługi.

- Potrzebny jest kontrakt z prawidłowo wpisanymi zasadami płatności i trzy oświadczenia dla potrzeb ubezpieczenia w KUKE - tłumaczy Andrzej Ślączko, dyrektor departamentu wspierania handlu zagranicznego BGK.

Z rządowego wsparcia może skorzystać każdy podmiot gospodarczy zarejestrowany w Polsce, który jest eksporterem.

Jakie warunki musi spełniać? Musi znaleźć kontrahenta i podpisać z nim kontrakt lub przynajmniej przygotować jego projekt.

- Najlepiej gdyby skontaktował się z nami wcześniej, bo warunki płatności określane w kontrakcie należy dostosować do warunków kredytu - wyjaśnia Weronika Wichrowska, ekspert z departamentu wspierania handlu zagranicznego BGK.

Dobrze byłoby też, gdyby miał referencje. - Wystarczy pokazanie, co wcześniej wyprodukował lub wyeksportował. Rodzaj albumu wykonanych prac - informuje Weronika Wichrowska.

BGK proponuje:

Kredyty długoterminowe od 2 do 8 lub 10 lat:

- o stałej stopie procentowej.

Koszt - odsetki w zależności od poziomu stawek określanych przez OECD, np. pięcioletni kredyt w euro można dostać już na 2,49 proc. Bank nie pobiera prowizji. Pobiera natomiast opłatę administracyjną 0,5 proc. rocznie od aktualnej wysokości kredytu.

- o zmiennej stopie.

Przy obecnych stawkach EURIBOR koszt nie przekracza 3 proc.

W obu wypadkach dochodzi składka ubezpieczeniowa KUKE.

Kredyty krótkoterminowe do 2 lat o zmiennej stopie procentowej.

Ich łączny koszt, już ze składką KUKE, np. na Rosję, nie przekracza 3 proc.

Kredyty przyznawane są głównie w euro, ale także dolarach czy frankach.

- Teraz jest idealny moment na branie kredytu długoterminowego o stałej stopie procentowej, bo stawki CIRR są bardzo niskie - zachęca dyrektor Krzysztof Kluza.

Kredytowanie jest skierowane do tego, kto kupuje, czyli importera lub jego banku. Pieniądze zostają jednak faktycznie w Polsce i są wypłacane przez BGK eksporterowi.

Bank może udzielić kredytu, jeżeli:

uzyska ubezpieczenie KUKE dla tej transakcji. Przy tym wszystkie formalności dotyczące tego ubezpieczenia załatwia bank.

Eksporter dostarcza:

- oświadczenie o niepopełnieniu przestępstwa przekupstwa;

- oświadczenie o krajowym pochodzeniu towaru (mówi o tym szczegółowo rozporządzenie ministra gospodarki);

- formularz oddziaływania na środowisko;

- wyciąg z KRS.

Koszt ubezpieczenia KUKE pokrywa importer lub bank importera. Składka na KUKE może być jednak także sfinansowana z kredytu.

KUKE może odmówić ubezpieczenia, jeśli np. kraj, do którego jest skierowany eksport, należy do najwyższych grup ryzyka. Takich grup jest 8. Oznaczono je cyframi od 0 (kraje całkowicie bezpieczne, np. Belgia, Szwajcaria, Wielka Brytania i do niedawna Grecja) do 7. Do państw o największym ryzyku gospodarczym i politycznym zalicza się m.in.: Afganistan, Pakistan, Irak, Kongo, Czad, ale także Białoruś i Ukrainę. Rosja zaliczana jest do grupy 4.

Kontrakt spełnia parametry finansowe, gdy:

- ma zapisaną przynajmniej minimalną zaliczkę importera, czyli 15 proc.;

- zawiera harmonogram dostaw.

Jeśli przedsiębiorca, który ma zagranicznego kontrahenta oraz pomysł na eksport krajowych towarów i usług, zgłosi się do BGK, na pewno zostanie zapytany o bank importera.

Jeśli kredytobiorcą jest zagraniczny bank, uzyskanie kredytu jest znacznie prostsze. Eksporter już nic nie musi robić. Banki porozumiewają się między sobą i to tamten bank bierze na siebie odpowiedzialność za sprawdzenie zdolności kredytowej importera.

- My tylko sprawdzamy wiarygodność banku i cała procedura jest szybsza, a transakcja pewniejsza - wyjaśnia Weronika Wichrowska.

BGK ma listę kilkudziesięciu banków, m.in. z Rosji, Białorusi i Ukrainy, ale także np. z Indonezji, które sprawdził i przyznał im limity kredytowe. - Możemy zasugerować bank, który w danym kraju uważamy za wiarygodny. Ale jeżeli importer wskaże nam własny, to oczywiście też możemy przyznać mu kredyt - tłumaczy Weronika Wichrowska.

Kiedy kredytobiorcą miałby być importer, wszystko trwa dłużej. Jego sprawdzenie i uzyskanie kredytu jest trudniejsze. - Taka weryfikacja jest na nasz koszt. Nawet jeśli kontrakt nie dojdzie do skutku - wyjaśnia dyrektor Kluza.

W piątek zawarto pierwsze umowy. Obie dotyczą Białorusi, gdzie jedna z firm chce sprzedawać urządzenia do malowania konstrukcji stalowych, a druga budować i wyposażać cukrownie.

Do BGK zgłosiło się już ponad 50 podmiotów zainteresowanych kredytem. Są to głównie firmy specjalizujące się w sprzedaży towarów i usług w branżach budowlanej i okołorolniczej. Nasi przedsiębiorcy chcą np. budować parki wodne w Rosji, centra handlowe, biznesowe, wypoczynkowe, a nawet budować barki rzeczne dla odbiorcy w Holandii.

@RY1@i02/2010/099/i02.2010.099.000.022a.001.jpg@RY2@

Jakie oprocentowanie kredytu

Anna Marszałek

anna.marszalek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.