Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

WizzAir: Przewieźliśmy więcej pasażerów niż LOT

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Sześć lat potrzebował Wizz- Air, aby zagrozić LOT-owi i zacząć ścigać się z nimi o pozycję lidera na naszym rynku.

Tania linia WizzAir, która świętowała w Warszawie szóste urodziny, odtrąbiła, że jest największym w naszym kraju przewoźnikiem.

- Z naszych danych wynika, że w I kw. 2010 r. nasz udział w polskim rynku pod względem przewiezionych pasażerów już wynosi 27 proc. Tymczasem udział LOT-u jest o dwa procent niższy - stwierdziła Natasa Kazmer, dyrektor ds. komunikacji WizzAir.

Swoje wyliczenia linia opiera na danych zebranych w międzynarodowych firmach analitycznych i stowarzyszeniach. LOT nie zgadza się z takimi wyliczeniami.

- Nasze estymacje wskazują, że to my wciąż jesteśmy liderem rynku - ripostuje Jacek Balcer, rzecznik prasowy PLL LOT.

Jednak już sam fakt, że w tej sprawie toczą się dyskusje, to sukces Węgrów, którzy jeszcze sześć lat temu byli w Polsce zupełnie nieznani.

Balcer proponuje, żeby spór rozstrzygnął Urząd Lotnictwa Cywilnego, którego dane według niego są najbardziej miarodajne. Najnowsze statystyki ULC mają zostać opublikowane w przyszłym tygodniu. Jednak już wczoraj Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy urzędu, podzieliła się z "DGP" wstępnymi wyliczeniami dotyczącymi wierzchołka rankingu.

- LOT przewiózł powyżej miliona pasażerów, a WizzAir ponad 800 tys. osób - mówi Katarzyna Krasnodębska, rzecznik prasowy ULC.

A zatem jubilat się pomylił? Niekoniecznie. Jak zaznacza Krasnodębska, podawane przez urząd statystyki bazują na danych z portów lotniczych, a te mają jedną zasadniczą wadę: podwójnie naliczają pasażerów obsługiwanych w ruchu krajowym.

W tej sytuacji kluczowa w rozstrzygnięciu sporu o prymat na polskim niebie jest liczba pasażerów podróżujących na krajowych trasach LOT-u. A tej liczby LOT i ULC wciąż nie podają.

Na podstawie zeszłorocznych statystyk można przyjąć, że jest to liczba zbliżona właśnie do 200 tys. pasażerów. W takiej sytuacji WizzAir miałby rację.

- Wcale nie wykluczam, że na trasach zagranicznych Wizz-Air przewiózł więcej pasażerów niż LOT - mówi Tomasz Dziedzic z Instytutu Turystyki.

Według niego węgierska linia prowadzi zakrojoną na szeroką skalę ekspansję na polskim rynku. Świadczy o tym np. 19 nowych tras uruchomionych w tym roku.

WizzAir ma w tej chwili 14 samolotów na stałe zlokalizowanych w pięciu polskich bazach, 474 pracowników, a w zeszłym roku przewiózł 3,6 mln pasażerów.

- W tym roku przewieziemy 4,3 mln osób i zatrudnimy dodatkowo 100 osób - deklaruje Natasa Kazmer.

Co na to LOT? Wynikami i prognozami na 2010 r. ma pochwalić się w tym tygodniu.

Tomasz Dziedzic zaznacza, że narodowy przewoźnik także wzmacnia pozycję. Od końca zeszłego roku LOT zwiększa nie tylko przewozy pasażerów, ale też uruchamia nowe trasy. W poniedziałek wystartowała trasa z Warszawy do Bratysławy, a w zeszłym tygodniu do Tallina. W planach na 2010 rok przewidziano jeszcze połączenia do Kaliningradu, Bejrutu, Erewania i Goeteborga. Planowane jest również zwiększenie liczby codziennych połączeń między stolicą i Katowicami.

@RY1@i02/2010/096/i02.2010.096.000.017b.001.jpg@RY2@

Polski rynek według WizzAir

Cezary Pytlos

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.